Dokument został właśnie udostępniony opinii publicznej, choć nie w całości: część danych finansowych została wyłączona z publicznie dostępnej wersji opracowania z uwagi na ich charakter jako tajemnicy przedsiębiorstwa Zakładu Gospodarki Odpadami S.A. w Bielsku-Białej w rozumieniu art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Studium jest kopalnią wiedzy na temat planowanej budowy spalarni w Bielsku-Białej. Znajdziemy w nim m.in. informacje o inwestorze (w ramach studium przyjęto, że będzie nim Zakład Gospodarki Odpadami sp. z o.o. w Bielsku-Białej), opis przedsięwzięcia wraz ze wstępną oceną oddziaływania na środowisko zarówno w fazie inwestycji jak i funkcjonowania spalarni, plan wdrożenia przedsięwzięcia (zawierający m.in. harmonogram). Kolejne części Studium to rozdział dotyczący sposobów finansowania budowy spalarni, analizy finansowej czyli opłacalności przedsięwzięcia w perspektywie wieloletniej. Obszerny materiał zamyka ocena ryzyka i analiza wrażliwości przedsięwzięcia na zagrożenia.
Na początek najważniejsze informacje. W Studium dokonano analizy możliwych form prawnych przedsięwzięcia. Analizowano 4 warianty:
Dwa pierwsze warianty zostały odrzucone ze względu na nadmierne ryzyka organizacyjne. Wariant 4. zakładający udział prywatnego inwestora, zdaniem autorów Studium wydłuża czas realizacji przedsięwzięcia oraz niesie ze sobą nadmierne obciążenie budżetu miasta, związane z zaliczeniem wydatków na budowę spalarni do limitu zadłużenia gminy. W tej sytuacji rekomendację uzyskał wariant 3. czyli inwestycja realizowana przez Zakład Gospodarki Odpadami SA. W dostępnej części Studium nie znajdujemy jednak odpowiedzi na pytanie, jak potencjalne obciążenia finansowe ZGO wpłyną na cały system gospodarki odpadami w mieście. Nie wiemy również, czy ZGO jest w stanie uzyskać kredyt na budowę spalarni bez gwarancji ze strony budżetu miasta. Jest to o tyle istotne pytanie, że ewentualne gwarancje kredytowe miasta również wpłyną na wskaźnik zadłużenia i obciążą budżet na wiele lat, zmniejszając możliwości inwestycyjne w innych dziedzinach gospodarki komunalnej.
Wskazanie w Studium ZGO SA jako inwestora nie zamyka co prawda możliwości realizacji inwestycji przez prywatnego inwestora, ale znacznie oddala tę perspektywę. Można założyć, że przy wyborze wariantu z ZGO jako inwestorem, wszystkie koszty inwestycji poniesie bezpośrednio lub pośrednio budżet miasta.
W Studium pojawiają się wyliczenia kosztów. Dla spalarni o przepustowości 100 tys. ton rocznie koszt budowy ma wynieść 417,3 mln złotych, do tego trzeba doliczyć 5 mln złotych kosztów nadzoru inwestorskiego. Kwota ta nie uwzględnia tzw, nakładów odtworzeniowych w okresie funkcjonowania spalarni, szacowanych na 122,5 mln złotych, które będą pokrywane już z bieżących dochodów przedsiębiorstwa.
Wśród kosztów budowy lwią część, bo aż 48% pochłoną kotły i maszyny energetyczne, 18% budynki i lokale, a 16% filtry, prasy i suszarki, czyli urządzenia zmniejszające uciążliwość spalarni. 9% nakładów inwestycyjnych to inne urządzenia techniczne, 5% - dokumentacja, rozruch i szkolenia, a po 2% ogólnych nakładów przypada na obiekty inżynierii lądowej i wodnej oraz maszyny i aparaty ogólnego zastosowania.
W rekomendowanym wariancie z ZGO Studium przewiduje dwa źródła finansowania inwestycji: dotację i pożyczkę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dotacja ma wynieść 50 mln złotych, natomiast reszta inwestycji (poza nadzorem inwestorskim i niewielkim wkładem własnym ZGO) ma być sfinansowana z pożyczki, której okres spłaty wyniesie 20 lat od daty planowanej wypłaty pierwszej transzy. Autorzy Studium po przeanalizowaniu obecnie obowiązujących dokumentów strategicznych na poziomie krajowym i regionalnym oceniają, że istnieje realna szansa na uzyskanie tak wysokiego poziomu dofinansowania z NFOŚiGW.
Warto zauważyć, że szacunki dotyczące kosztów oparte są o obecne ceny rynkowe i w ocenie ryzyka należy założyć, że ze względu na długi okres realizacji inwestycji końcowy koszt budowy będzie większy. Budowa potrwa bowiem co najmniej 4 lata od momentu uzyskania decyzji środowiskowej. Przedstawiony w Studium harmonogram jest następujący:
Warto zauważyć, że przedstawiony harmonogram nie uwzględnia czasu niezbędnego na przeprowadzenie referendum lokalnego, którego propozycję zgłosili najpierw radni z klubu Niezależni.BB a następnie zapowiedział prezydent Jarosław Klimaszewski. Można więc z dużym prawdopodobieństwem założyć, że nawet jeżeli referendum przyniesie zgodę na inwestycję, to zakładane terminy ulegną wydłużeniu.
Zakres udostępnionego materiału uniemożliwia jego omówienie w ramach jednego artykułu, dlatego redakcja będzie przedstawiać treść Studium w kolejnych publikacjach, starając się przybliżyć Czytelnikom tematykę inwestycji w przystępny sposób. W następnym numerze postaramy się podać najważniejsze dane dotyczące wpływu inwestycji na środowisko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli przy dobrych wiatrach za 5 lat... Świat już wtedy będzie wyglądał inaczej
Wpędzienie miasta na 30 lat w drogiego emitera CO2 i innych toksyn, w czasie gdy kryzys klimatyczny jest coraz bardziej widoczny. Gdzie tu logika? Są inne sposoby radzenia sobie ze śmieciami
Czyli przy dobrych wiatrach za 5 lat... Świat już wtedy będzie wyglądał inaczej
Wpędzienie miasta na 30 lat w drogiego emitera CO2 i innych toksyn, w czasie gdy kryzys klimatyczny jest coraz bardziej widoczny. Gdzie tu logika? Są inne sposoby radzenia sobie ze śmieciami