Od pierwszych wymian było widać, że Andriejewa przyjechała do Paryża w znakomitej dyspozycji. Rosjanka narzuciła tempo, które pozwoliło jej wygrać finał 6:3, 6:2. Chwalińska walczyła do końca, szukała rozwiązań i próbowała odwrócić losy meczu, jednak rywalka była tego dnia niemal bezbłędna.
Choć finał nie zakończył się zwycięstwem, Polka ma za sobą turniej życia. Jej rankingowy skok robi ogromne wrażenie: Chwalińska awansowała na 21. miejsce WTA, przesuwając się aż o 93 pozycje. W Paryżu zdobyła 1303 punkty, co otwiera przed nią zupełnie nowy etap kariery.
Za plecami zostawiła m.in. takie zawodniczki jak Emma Navarro, Madison Keys, Anastasija Potapowa czy Jelena Ostapenko – tenisistki od lat obecne w światowej czołówce.
Choć tym razem tytuł mistrzyni Roland Garros powędrował do Andriejewej, to właśnie Chwalińska jest jedną z największych bohaterek turnieju. Jej paryska przygoda pokazała, że należy już do ścisłej światowej elity – i że to dopiero początek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze