Reklama

Policja Wisła | Szybki taransport radaiowozem uratował dziecko

07/08/2017 12:26

Wiślańscy policjanci pomogli ojcu 10-miesięcznego dziecka w szybkim dotarciu do szpitala. Dziecko zaczęło się krztusić po tym, jak połknęło metalową śrubkę. Tata małego Wojtusia postanowił szybko dotrzeć do szpitala. Niestety, po drodze uczestniczył w kolizji drogowej. Skierowani do zdarzenia policjanci umożliwili szybki dojazd do szpitala policyjnym radiowozem. Tam dziecko otrzymało pomoc lekarską.


W sobotę po południu dyżurny wiślańskiego komisariatu został powiadomiony o zdarzeniu drogowym w rejonie ronda przy ulicy 1 Maja i Wyzwolenia. Policjanci ustalili, że 34-letni mieszkaniec Koniakowa, jadąc audi uderzył w tył innego samochodu. Mężczyzna przyznał mundurowym, że spieszył się do szpitala z synem. Okazało się, że 10-miesięczne dziecko połknęło metalową śrubkę i zaczęło się krztusić. Karetka nie mogła szybko dojechać więc postanowił sam pojechać do lekarza. Podczas jazdy do szpitala, zaniepokojony mężczyzna zwracał uwagę nie tylko na drogę, ale i cały czas musiał mieć pod kontrolą dziecko, do którego się odwracał. Chłopczyk co chwilę się krztusił. W Wiśle utknęli w korku. Sytuację pogorszyło zdarzenie drogowe, którego sprawcą był ojciec chłopca. 34-latek najechał na tył innego pojazdu. Mężczyzna zwrócił się o pomoc do policjantów. Dyżurny wiślańskiego komisariatu szybko skonsultował się z dyspozytorem pogotowia. Okazało się, że wszystkie karetki są zajęte. W związku z tym, że stan zdrowia chłopca był niepokojący, policjanci podjęli decyzję o przewiezieniu go do szpitala. Oficer dyżurny skierował na miejsce zdarzenia kolejny patrol. Dwaj dzielnicowi z Wisły zabrali ojca z dzieckiem do radiowozu i przetransportowali do szpitala, gdzie chłopczyk otrzymał pomoc. 

Reklama

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości