Maja Chwalińska od lat imponuje wytrwałością, pracowitością i konsekwencją. Krok po kroku wspina się po rankingowych szczeblach, ale to, co pokazała na kortach Rolanda Garrosa, przerosło wszelkie oczekiwania.
Już w pierwszej rundzie turnieju dokonała rzeczy spektakularnej — jej dominacja nad Qinwen Zheng, mistrzynią olimpijską, wywołała ogromne poruszenie w świecie tenisa. Międzynarodowi komentatorzy pisali, że Polka „wybiła tenis z głowy” jednej z najlepszych zawodniczek globu.
W drugiej rundzie Chwalińska poszła za ciosem. Pokonała Elise Mertens, 21. rakietę świata, wygrywając 6:4, 6:0. Tym samym awansowała do trzeciej rundy French Open Roland‑Garros.
Roland‑Garros to jeden z czterech turniejów Wielkiego Szlema, rozgrywany na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa na przełomie maja i czerwca. To scena, na której rodzą się legendy — i na której bielszczanka właśnie zapisuje własny rozdział.
Następną rywalką Mai Chwalińskiej będzie Maria Sakari, obecnie 49. zawodniczka rankingu WTA. Mecz odbędzie się w sobotę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze