Reklama

Mikuszowckie Morsy czyściły rzekę

Kurier.BB
16/04/2021 10:04

W niespełna 4 godziny zebrali ponad pół tony (około 70 worków) śmieci. Wśród wszelakiego dobrodziejstwa śmieciowego były: przeróżne butelki, puszki, folie, opakowania, części garderoby, kompletne pary butów, części samochodowe (zderzak), opony, obudowa od telewizora, cały sprzęt wędkarski, klucze, wykładziny, wiadra z betonem, rury PCV i całe mnóstwo niezidentyfikowanych przedmiotów.  


Mikuszowickie Morsy przygotowania zaczęły końcem lutego; w ramach ogólnopolskiej akcji CZYSTA RZEKA 2021 (organizator wydawca magazynu „Kraina Bugu”) zamierzali posprzątać rzekę Białą i jej nabrzeża. Biała, a właściwie wodospad tuż za cmentarzem parafialnym to miejsce, w którym morsują. – Czystość Białej szczególnie nas interesuje, gdyż często w trakcie zimowych kapieli, razem z nami pływały wyspy śmieci – powiedziała w rozmowie z nami Monika Teśluk, szefowa mikuszowickiego sztabu (do 3. edycji Operacji Rzeka zgłosiło się 249 sztabów, 2770 wolontariuszy, aż 276 akcji lokalnych). Rada Osiedla wyposażyła ich w maseczki i rękawiczki. 
Spotkali się na parkingu obok kościóła św. Barbary: 10 mieszkańców Mikuszowic (wśród nich 5 morsów), liczna grupa członków Społecznej Straży Rybackiej Powiatu Bielskiego z szefem Wojciechem Durajem oraz członkowie Renegat Fishing Team. – Szczególne podziękowania należą się tutaj Błażejowi Mynarskiemu z SSR Powiat Bielski za zorganizowanie tej grupy strażaków  – pokreśliła Monika Teśluk. Na parkingu oprócz  niezbędnych akcesoriów (rękawiczki i maseczki, worki na śmieci) czekały także woda mineralna, herbata, ciasteczka  i swojskie ciasto. Nad tą częścią akcji czuwała wraz z mężem Darkiem Agnieszka Lamek-Kochanowska. 
– W akcji wzięło udział około 50 osób, trudno podać dokładną liczbę  gdyż niektórzy  przybywali w trakcie i odchodzili,  dorzucając jeden czy dwa worki śmieci. Najstarsza uczestniczka akcji miała 81 lat (babcia dwóch uczestników), a najmłodszy (syn jednej z wolontariuszek) – 5 lat. Przychodziło wielu ludzi popatrzeć, porozmawiać, posiedzieć i wesprzeć nas dobrym słowem.Zważywszy na to, że jeszcze w czwartek dwa dni wcześniej padał śnieg, Matka Natura zadbała o piękną pogodę, ciepełko, liczną ekipę, humory, fotoreportera a  wyrozumiały ksiądz proboszcz zezwolił na korzystanie z przykościelnego parkingu, na którym gromadziliśmy worki ze śmieciami. Oczyściliśmy około dwukilometrowy odcinek od kładki na wysokości firmy ISS Wawrzaszek do  wodospadu za  Stara Szmergielnią – podsumowała akcję szefowa sztabu.

Oczyszczono Białą na całej szerokości a wyciągano śmieci nawet ze środka rzeki. Było to możliwe, bo ubrani w wodery strażnicy rybaccy wchodzili  do wody w miejscach, które dla postronnego widza wydawały się niedostępne. Marek, mąż Moniki, prywatnym samochodem z przyczepką  krążył wielokrotnie między zbieraczami a parkingiem i zwoził pozostawione na brzegu pełne worki. – W poniedziałek o 6 rano SUEZ zabrał z parkingu koło Kościoła pw św.Barbary worki ze śmieciami i posprzątał miejsce po nich. Zaopatrzył nas też dodatkowo w 100 worków  - powiedziała na koniec Monika Teśluk.

Reklama

Krzysztof Kozik

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości