Młody bocian czarny trafił do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Mysikrólik dwa lata temu, był w bardzo złym stanie, skrajnie wychudzony. Po miesiącach rehabilitacji i zamontowaniu nadajnika GPS został wypuszczony na wolność i lato spędził w okolicach Landeka, gdzie dołączył do innej grupy bocianów, po czym na zimę udał się na południe Europy, ponieważ młode bociany czarne przez pierwszy okres życia nie lecą do Afryki tylko zimują na południu Europy.
Jednak dzięki zamontowanemu nadajnikowi wiemy, że ostatnią zimę nasz bocian spędził już w Etiopii, a obecnie po pokonaniu 5000 km wrócił w rodzinne beskidzkie strony.

Foto: Mysikrólik/FB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze