Reklama

Jak w Bielsku obchodzono wigilię 100 lat temu

24/12/2017 08:28

Koniec roku to przede wszystkim Święta Bożego Narodzenia. Zapach choinki, blask lampek, atmosfera przygotowań i oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, a potem… Wigilia. Okres przedświąteczny rokrocznie wykorzystywany jest przez telewizję, prasę i portale internetowe do przypominania tradycji i podpowiadania jak przeżyć ten czas nie tyko pod względem duchowym, ale przede wszystkim kulinarnym. Nie inaczej sprawy wyglądały 100 lat temu, choć wtedy zajmowały się tym z różnych względów tylko gazety. ;)

I tak na przykład ukazująca się w zaborze austro-węgierskim – a co za tym idzie i w Białej i w Bielsku – „Gazeta Lwowska” w roku 1911 w poradniku dla oszczędnej gospodyni proponowała następujące warianty wieczerzy wigilijnej:

Wigilia zwykła: Zupa z ryb z łazankami, albo migdałowa. Łupacz w sosie chrzanowym albo sandacz z jajami i masłem. Karpie smażone. Kapusta czerwona duszona. Kompot z suszu. Łazanki z makiem i miodem, albo „kutia” z makiem i miodem. Owoce, pierniki i bakalie.

Wigilia wystawniejsza: Zupa z ryb, albo polewka winna. Zupa migdałowa (tradycyjna) Szczupak w majonezie, albo w auspiku, garnirowany, piklami i jajami, gotowanemi na twardo, sałatką ect. Sandacz z jajami siekanymi i masłem. Karpie smażone z sałatką z selerów i kartofli, albo z sałatką z czerwonej kapusty. Krem czekoladowy. Owoce, pierniki, ciasta i bakalie.

Jak widać, wiele z tych potraw wciąż króluje na naszych stołach. Karp i sałatka kartoflana na stałe wpisały się w tradycję polskich świąt i dziś już nikt nie wyobraża sobie bez nich wigilijnego stołu.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości