W ten weekend na beskidzkim szlaku ze Stożka na Dziechcinkę, turyści zauważyli zupełnie zdezorientowanego psa, który znajdował się w zamarzniętym korycie potoku. Po chwili okazało się, że wilczur jest niewidomy. Nie zostawili zwierzęcia w potrzebie, lecz siłą własnych rękach znieśli go z góry. Piesek został przekazany schronisku w Cieszynie, gdzie czeka na swojego właściciela. Jak informuje jedna z turystek, która przyszła na pomoc wilczurowi, pomoc w odnalezieniu właściciela zadeklarowali również ratownicy z beskidzkiego GOPR, którzy mają popytać w wioskach wokół Stożka o znalezionego psa.
Foto pochodzą z grupy FB Beskidomaniacy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzięki takim obrazkom wraca wiara w ludzi :)
Dzięki takim obrazkom wraca wiara w ludzi :)