Reklama

Socjaliści a prawa kobiet. Spotkanie z historią Bielska i Białej

Kurier.BB
01/11/2021 06:23

Utarło się przekonanie, że siły lewicowe z gruntu troszczą się o prawa mniejszości, dyskryminowanych grup społecznych, w tym kobiet, natomiast prawica to okrutni biali supremacjoniści, z natury mizogini. Oczywiście przerysowuję, ale czy na pewno, skoro dziś młode pokolenie w wielkim mieście uważa każdego przedstawiciela płci brzydkiej, mającego żonę i trójkę dzieci za kogoś co najmniej podejrzanego?

Tymczasem, jeśli sięgnąć do historii, także naszego miasta, socjaliści wcale nie byli bezwarunkowymi obrońcami praw kobiet. Wielu z nich uważało, że nadanie im praw wyborczych  (czyli główny postulat feministek sprzed 100 lat) służy… partiom prawicowym, gdyż kobiety, bardziej religijne i przywiązane do wartości konserwatywnych będą masowo głosować na siły polityczne, wrogie ekonomicznemu, ale i kulturowemu marksizmowi. W Belgii po I wojnie światowej na przykład socjaliści uważali, że z kobiet prawa wyborcze powinny mieć tylko te, które były...matkami żołnierzy walczących na froncie, jako rzekomo bardziej świadome i społecznie uświadomione.

Również na naszym terenie w wyborach socjaliści występowali przeciw pełnej wolności kobiet przy urnie. Na przykład w 1928 roku w czasie wyborów do parlamentu bialska i bielska PPS rywalizowała zarówno z sanacją, jak i chadecją oraz endecją. Obawiając się, że tutejsze wyborczynie będą chciały wesprzeć wspomniane „wsteczne i obszarnicze siły” jak nazywano zwłaszcza endeków socjaliści instruowali swoich sympatyków (mężczyzn), by przy urnie idąc razem z żoną czy matką do wyborów pilnowali, jaki głos rzuca ona do urny, w razie czego interweniując. Bialski tygodnik PPS „Wyzwolenie Społeczne” w jednym z przedwyborczych numerów pisał nawet z obawą, że wysiłek mężczyzn - socjalistów mogą zniweczyć kobiety podatne na propagandę prawicową, w tym duchownych. Trzeba sobie rzecz jasna powiedzieć, że  endecy czy chadecy zdawali sobie sprawę z tej obawy socjalistów, dlatego z jeszcze większą energią agitowali wśród płci pięknej, twierdząc (nie bez pewnych podstaw), że PPS jest za wyrzuceniem wartości chrześcijańskich z życia publicznego, rozwodów na życzenie, które w pierwszym rzędzie uderzą w kobiety, czy ateistycznego wychowania młodzieży w szkole.

Reklama

Dodajmy dla porządku, że obawy PPS co do postaw kobiet przy urnie nie miały podstaw. W wyborach w powiecie bialskim i żywieckim PPS odniosła druzgocące zwycięstwo. 

 

Grzegorz Wnętrzak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości