Ośrodek Rehabilitacji "Mysikrólik" od kilku lat wzywany jest do Sfery w sprawie pewnej kaczki, która spokojny ogród na dachu galerii wybrała na miejsce wychowania potomstwa. Niestety miejsce to w rzeczywistości jest śmiertelną pułapka dla małych kaczuszek, które, jak tłumaczy ekipa Mysikrólika, po urodzeniu powinny zmierzać z mamą w kierunku wody, a przez wysokie mury jest to niemożliwe. Oczywiście największym zagrożeniem dla maluchów jest wysokość z jakiej by spadły w trakcie wędrówki. Na szczęście kacza rodzina została złapana i przeprowadzona na stawy w Komorowicach.
Moment wypuszczania także nie należy do łatwych. Nie można dopuścić do sytuacji, kiedy matka spłoszona wylatuje ze skrzyni i odlatuje, a młode rozpierzchają się w zaroślach tracąc z nią kontakt. Na szczęście wszystko poszło dobrze - informuje Mysikrólik.
Reklama
Foto: kadr z filmu Mysikrólik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze