Dwa łabędzie, które trafiły do ośrodka znad Jeziora Goczałkowickiego były skrajnie wychudzone i wyczerpane. Pomoc dla nich nadeszła w ostatniej chwili. Dzięki udzielonej pomocy, ptasi pacjenci czują się znacznie lepiej.
Kolejnym zwierzęciem wymagającym natychmiastowej pomocy był jeż, który, jak informuje ośrodek Mysikrólik, trafił do nich z martwicą części języka i masywnym uszkodzeniem błony śluzowej gardła, policzków i dziąseł. Prawdopodobnie wybudzone ze stanu hibernacji zwierzę szukając wody spożyło jakąś żrącą substancję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze