Zdaniem pomysłodawców Dzielnicowy Fundusz Drogowy miałby polegać na wydzieleniu rokrocznie w ramach budżetu miasta kwoty 30 mln zł i podzieleniu jej na 30 dzielnic po 1 mln zł. Wydatki te miałyby charakter inwestycyjny i przeznaczone byłyby na modernizacje dróg. – Działania w postaci modernizacji ulic na osiedlach z czasem poprawiłyby stan nawierzchni dróg - argumentują radni. Propozycje dróg do remontu zgłaszaliby mieszkańcy, a Komisja Gospodarki Miejskiej i Mieszkalnictwa Rady Miejskiej opiniowałaby je i przekazywała Prezydentowi Miasta. Po zaakceptowaniu wykaz ulic do modernizacji wraz ze środkami przeznaczonymi na ten cel byłby elementem budżetu na dany rok. Stały charakter propozycji powoli, ale systematycznie, powinien – zdaniem pomysłodawców – poprawiać stan nawierzchni dzielnicowych dróg.
Pomysł radnych nie zyskał akceptacji władz miasta. Odpowiadający w imieniu prezydenta miasta jego zastępca, Piotr Kucia, stwierdził, że choć pomysł z założenia jest słuszny, nie może być w obecnej sytuacji finansowej miasta zrealizowany. – Z uwagi na sytuację pandemii panującej w kraju i na świecie oraz zamrożeniu większości działów gospodarki Miasto Bielsko-Biała zmuszone jest do wprowadzenia planu ograniczenia wydatków zarówno bieżących jak i majątkowych, dlatego także zakres robót remontowych musi zostać dostosowany do wysokości posiadanych środków finansowych i do podejmowania działań o charakterze doraźnym, zapewniających przejezdność tj. na likwidacji ubytków i wyrw w nawierzchni - napisał w odpowiedzi na interpelację zastępca prezydenta miasta Piotr Kucia.
jar
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze