Kilka dni temu jeden z borsuków zamieszkujących tę okolicę wpadł do betonowego koryta potoku płynącego w pobliżu nory. Wystraszone zwierzę schowało się w starej oponie leżącej w korycie rzeczki. Z pomocą pospieszyli mu strażacy i pracownicy Ośrodka „Mysikrólik”, którzy złapali zwierzę i odtransportowali do nory.
W ciągu dnia borsuki jednak bardzo trudno spotkać, gdyż zwierzęta te przesiadują wtedy w swoich norach. Uaktywniają się nocą, gdy opuszczają norę w poszukiwaniu pożywienia. Są wszystkożerne. Żyjące w sąsiedztwie ludzi borsuki mogą szukać jedzenia pozostawionego w przydomowych śmietnikach.
Warto wiedzieć, że są to zwierzęta, które niesłychanie dbają o swoją czystość. W norach mają… „łazienki”, czyli komory przeznaczone wyłącznie do zaspokajania potrzeb fizjologicznych.
* * *
Kuny są zwierzętami bardzo pożytecznymi w przestrzeni miejskiej. Zwierzęta te przyczyniają się bowiem do czystości polując na gryzonie. Wyłapują nie tylko niewielkie myszy, ale przede wszystkim szczury.
Niestety, poza działalnością przydatną z naszego punktu widzenia, kuny są też powodem do wielu zmartwień. Lubią leżakować na nagrzanych silnikach samochodów, przy okazji przegryzając kable. Zwierzęta te niejednokrotnie znoszą do znoszą pod maskę samochodu swoje przysmaki i inne zdobycze. Musza na nie uważać także właściciele domów, właścicieli domów, gdyż zwierzęta te niszczą ocieplenie dachów.
* * *
Bielsko-Biała jest prawdopodobnie jedynym polskim miastem tej wielkości, gdzie spotkać można dwa gatunki kumaków: nizinnego i górskiego.
Kumak to niewielki płaz, który swoim wyglądem przypomina miniaturową ropuchę. Długość jego ciała sięga 6 centymetrów, a waga to zaledwie 6 gram. Grzbiet ma brązowo-oliwkowy lub szary. U kumaków charakterystyczne jest ubarwienie brzucha: gatunek nizinny ma brzuch pokryty jaskrawymi czerwonymi lub pomarańczowymi plamami o charakterystycznym kształcie, na mniej lub bardziej popielatym tle. Takie kumaki w Bielsku-Białej najczęściej spotkać możemy nad stawami w Komorowicach.
Z kolei kumaki górskie mają brzuch w charakterystycznych żółto-czarnych odcieniach. Można je spotkać w górskich mokradłach na zboczach Beskidu Małego oraz Śląskiego. Czasami są to zagłębienia terenu zalewane wodą tylko okresowo.
W okresie godowym samce kumaka wydają z siebie głębokie i dźwięczne kumkanie. Głośne „uuh-uuh-uuh” z oddali przypomina dudnienie. Często odgłosy kumaka mylone są z rechotem żab.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie są milutkie zwierząta, kolegę na polowaniu ugryzł borsuk.
Jak ci nie pasuje to się zawijaj do tel awivu.SIO!!!
To był akt samoobrony, każdy sąd uniewinni tego borsuka
Między ulicami Olszówka i Długa jest dzielnica Bielska-Białej: Olszówka Dolna. Mikuszowice Krakowskie są w zupełnie innym miejscu.
Tak na marginesie, to o co ci chodzi? Rejon, o którym pisze autor to Mikuszowice Śląskie, nie Krakowskie. I dokładnie tak jest napisane w artykule. Od 1848 roku wieś Olszówka jest podzielona na Dolną (w obrębie Mikuszowic Śląskich) oraz Górną (w obrębie dzielnicy Kamienica). W tekście jest wszystko w porządku.
Skąd jest autor tej notatki? Jak można być takim ignorantem? Czy w bbfan może pracować każdy?
A tak z czystej ciekawości, czy mięso borsucze jest jadalne?
Jest nawet bardzo smaczne, tylko potem następuje obstrukcja straszliwa oraz skręt kiszek.
To nie są milutkie zwierząta, kolegę na polowaniu ugryzł borsuk.
Jak ci nie pasuje to się zawijaj do tel awivu.SIO!!!
To był akt samoobrony, każdy sąd uniewinni tego borsuka