Na miejsce wezwano strażaków oraz pracowników Ośrodka Pomocy dla Dzikich Zwierząt „Mysikrólik”. Dzięki ich zaangażowaniu udało się wydobyć zwierzęta z pułapki. Niestety, jedna z saren doznała bardzo poważnych obrażeń i nie udało się jej uratować.
Działka, na której doszło do incydentu, graniczy z lasem. Właściciel posesji nieświadomie zamknął bramę i wypuścił psa, co wywołało panikę wśród zwierząt. W popłochu sarny wbiły się w stare ogrodzenie z metalowych prętów, z którego nie były w stanie się uwolnić.
Jedna z saren, po kilku dniach obserwacji, została wypuszczona na wolność. Druga, ze względu na rozległe obrażenia, musiała zostać poddana eutanazji. Zdarzenie pokazuje, jak trudno bywa pogodzić świat ludzi i dzikich zwierząt, które coraz częściej trafiają na tereny zamieszkałe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze