Reklama

Zagrają dzisiaj o przełamanie 28.08

28/08/2016 09:48

 

Na starcie sezonu 2016/2017 piłkarki ekstraligowe z Żywca zanotowały klasyczny falstart. W najbliższy weekend mogą wreszcie „odpalić”.


„Wygodny” rywal
Takim konkurentem dla Mitechu jawi się AZS PSW Biała Podlaska. Wystarczy na potwierdzenie tego zerknąć na wyniki w konfrontacjach obu zespołów w ostatnich sezonach. W poprzednim to żywczanki triumfowały 2:0 i 1:0, wcześniej zaś dwukrotnie po 2:0. Akademiczki sposobu na żywiecką drużynę szukają od... maja 2013 roku, kiedy odniosły domowe zwycięstwo nad Mitechem 1:0.Kiedy, jak nie teraz?
W niedzielę 28 sierpnia o godzinie 11:00 rozpocznie się potyczka w Białej Podlaskiej, która ma znaczenie niebagatelne. Wprawdzie rozgrywki Ekstraligi znajdują się w fazie wstępnej, to jednak dalsze straty punktowe podopiecznych Beaty Kuty mogą być kosztowne.
Remis z Olimpią na własnym boisku złożono na karb zawsze trudnej inauguracji, klęska w Wałbrzychu była zaś wypadkiem przy pracy. Z Górnikiem Łęczna żywczanki zagrały lepiej, ale też obeszły się smakiem mówiąc o punktowych zdobyczach. Zatem do czterech razy sztuka? Oby, bo piłkarki AZS-u nie stanowią na razie żadnej znaczącej siły w elicie. Także zgromadziły jedno „oczko” po domowym remisie z Czarnymi Sosnowiec, w pozostałych potyczkach ponosiły dotkliwe porażki – 0:5 z Medykiem Konin i 0:4 z beniaminkiem UKS SMS Łódź.

Stu procent nie będzie
Nie wszystkie zawodniczki Mitechu są do dyspozycji trener drużyny. Z urazami zmagają się Karolina Wiśniewska, Patrycja Rżany i Magdalena Chrzanowska. To oczywiście pewien personalny kłopot, ale pamiętać należy, że ilościowo kadra ekipy z Żywca zmieniła się latem na plus. Wartościowych zastępczyń w niej zatem dla kontuzjowanych nie brakuje. Pytanie wciąż zasadne – jak daleko Mitech jest od dyspozycji optymalnej.

Reklama

 

 

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości