Ludwik Bobrzyk, Wilhelm Dziadek, Ernest Jakubiec, Władysław Sułek i Andrzej Topiarz. To pięciu cieszyńskich strażaków ochotników, którzy zginęli w 1970 roku broniąc drewnianego mostu granicznego na Olzie. Most był zagrożony ponieważ przez kilka dni padał ulewny deszcz, a wezbrane wody Olzy napierały z ogromną siłą na drewnianą konstrukcję. W dodatku okazało się, że woda od strony Trzyńca przyniosła wielkie kłody drzew, które były ogromnym zagrożeniem dla stabilności mostu.
Strażacy obecni na miejscu postanowili usunąć bosakami niebezpieczne kłody. Niestety w trakcie akcji most się zawalił, a fala porwała ludzi znajdujących się na nim. Pięciu strażaków nie wypłynęło już na powierzchnię. Ciał dwóch z nich nigdy nie udało się odnaleźć.
22 lipca o godzinie 17:00 w Cieszynie, jak co roku, odbył się uroczysty apel upamiętniający poległych strażaków, podczas którego strażacy z Cieszyna i Czeskiego Cieszyna utworzyli symboliczny nad Olzą "Most wodny" z prądów wody.
Foto: ogn. Michał Fielek KP PSP Cieszyn
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, susza w kraju, ale co tam. Zmarnujmy wodę... Kolor hełmów się zgadza, bo tylko strażacy osp nie potrafią myśleć!
To nie strażacy, tylko Mirki nie potrafią myśleć. Przecież na zdjęciu widać, że woda pobrana z Olzy wraca do niej od razu. Nie zmarnował się ani litr.
Tak, susza w kraju, ale co tam. Zmarnujmy wodę... Kolor hełmów się zgadza, bo tylko strażacy osp nie potrafią myśleć!
To nie strażacy, tylko Mirki nie potrafią myśleć. Przecież na zdjęciu widać, że woda pobrana z Olzy wraca do niej od razu. Nie zmarnował się ani litr.