Reklama

Skatowany lisek trafił do Ośrodka Rehabilitacji Mysikrólik

09/03/2021 12:04

Ośrodek Rehabilitacji Mysikrólik zaopiekował się lisem, który padł ofiarą człowieka. Zwierzę miało na szyi zaciśnięty wnyk, a jego łapka była przekłuta.

Jak informuje Mysikrólik, ośrodek dostał informację o kulejącym lisie, który od jakiegoś czasu pojawiał się w Bielsku-Białej, przy granicy z Pisarzowicami. Świadkowie twierdzili, że zwierzę najprawdopodobniej ma na szyi obrożę. Po złapaniu lisa okazało się, że to nie obroża, a wnyk ze stalowej linki, który był tak mocno zaciśnięty, że powoli przecinał tchawicę. W dodatku okazało się, że jedna z tylnych łap zwierzęcia jest przebita, a ropiejąca rana wskazuje, że mogły zostać do tego celu użyte widły. Lisek miał bardzo rozrzedzoną krew, co jak twierdzi Mysikrólik, sugeruje, że zwierzę mogło zostać otrute.

Reklama

Niestety, mimo ogromnych starań pracowników Ośrodka, życia liska nie udało się uratować. Nie zdecydowaliśmy się na dodanie wszystkich zdjęć, ponieważ są bardzo drastyczne. Można je zobaczyć na facebookowym profilu Mysikrólika.

Lisy mogą uprzykrzać życie hodowcom drobiu i narażać ich na wymierne straty polując na często niezabezpieczone kury. To nigdy jednak nie usprawiedliwia tak potwornego znęcania się nad zwierzęciem. Stać nas na wiele niepotrzebnych rzeczy. Nie potrafimy jednak wydać kilkuset złotych na zbudowanie zabezpieczeń skutecznie chroniących nasz dobytek - podsumowuje Ośrodek Rehabilitacji Mysikrólik.

Reklama

Foto: Ośrodek Mysikrólik

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości