Wilki mieszkają już we wszystkich częściach Beskidu, w Małym, Śląskim i Żywieckim. Podzielone są na kilka watah oraz nieokreśloną liczbę pojedynczych osobników. W ostatnich dniach głośno było o wilkach zauważonych w rejonie Klimczoka. Jednak mimo częstych spotkań z tym drapieżnikiem nigdy nie odnotowano przypadku ataku z jego strony, co prawda zdarzyły się przypadki ataku na zwierzęta hodowlane, np. w Wiśle Malince, jednak hodowcom należą się wtedy odszkodowania ze strony Skarbu Państwa za wyrządzenie przez wilka szkody. W Polsce w ostatnich latach doszło do trzech potwierdzonych ataków jednego wilka w 2018 roku w Bieszczadach. Był to osobnik, który wcześniej miał kontakt z człowiekiem i został odstrzelony. Pojawiła się również informacja o ataku wilka na myśliwego schodzącego z ambony w powiecie człuchowskim jednak tutaj nie było świadków zdarzenia. W ostatnim czasie miało również dojść do ataku watahy wilków na pilarzy pracujących w lesie na terenie Gminy Brzozów, którzy odgonili zwierzęta piłami spalinowymi. Jednak w wielu sytuacjach sprawcami napaści nie są wilki a zdziczałe psy, pojawia się natomiast wiele fake newsów dotyczących ataków wilków również w formie filmów, które zostały nagrane poza granicami Polski, często wiele lat temu.
Obecnie wilk znajduje się pod ścisłą ochroną. Według Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" ocenia się, że populacja wilka w Polsce wynosi około 2000 sztuk, dla porównania, krajowa populacja sarny oceniana jest na milion sztuk. Stowarzyszenie ocenia, że zagęszczenie populacji tego drapieżnika wynosi od 1,5 do 6 osobników na 100 km2.
Wilk w lesie, podobnie jak inne zwierzęta, czuje naturalny lęk przed człowiekiem i kiedy go wyczuje oddala się lub przygląda mu się z daleka. Jednak myśliwi uważając, że populacja wilka obecnie jest już zbyt duża i że wilk traci strach przed człowiekiem, chcą zmniejszenia populacji tych zwierząt przez ich odstrzał.
Od pewnego czasu w mediach ukazuje się coraz więcej informacji o zwiększaniu się ilości wilków na terenie naszego kraju. Wilk, jak wszystkie gatunki chronione, zasługuje na naszą uwagę i troskę. Wzrost populacji tego gatunku to niepodważalny sukces organizacji, które aktywnie działają na rzecz ochrony tego gatunku. Coraz częściej dochodzi jednak do konfliktów na linii wilk – człowiek. Myśliwi zaś otrzymują od społeczeństwa coraz więcej próśb o pomoc w związku z obawą przed tymi drapieżnikami. Dalszy rozwój populacji wilka powinien, podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych gatunków, opierać się na racjonalnych przesłankach. Nie można na dłuższą metę przedkładać dobra jednego gatunku zwierząt nad pozostałymi. Wilk to duży drapieżnik, który w wyraźnym stopniu oddziałuje na populacje innych zwierząt.
Nasze społeczeństwo, podobnie jak w innych krajach, jest podzielone w sprawie wilków. Dla rolników realnym problemem jest zabijanie przez wilki zwierząt hodowlanych. Na terenach wiejskich mnożą się przypadki zjadania psów. W niektórych regionach naszego kraju rosną obawy przed atakami wilków na ludzi. Przykładem jest niedawny, szeroko komentowany w mediach, atak na pilarzy na Podkarpaciu, a już dziś wiemy o kolejnym spotkaniu z wilkami podczas terenowych prac komisji RDOŚ w tym rejonie. To wszystko świadczy o niebezpiecznym przełamaniu naturalnego strachu wilka przed człowiekiem. Są już doniesienia o wilkach bytujących na obrzeżach wielkich miast, polujących na jelenie między zabudowaniami. W ostatnim czasie nawet naukowcy, którzy dotąd sprzeciwiali się ograniczaniu populacji wilków, przyznają, że konieczne jest odtworzenie u tych zwierząt pożytecznego dla obu stron, lęku przed człowiekiem. Populacja tego gatunku już dawno przekroczyła poziom uzasadniający zrównoważone gospodarowanie jego liczebnością. Warto pamiętać ,że ataki wilków na ludzi i ich mienie winny być zgłaszane.
ReklamaPolski Związek Łowiecki stoi na stanowisku, by w kontekście dalszego postępowania wobec wilków rozpatrzyć koncepcję prof. Henryka Okarmy, jednego z najlepszych specjalistów w dziedzinie dużych ssaków drapieżnych. Ten znakomity naukowiec uważa, że prowadzone pod kontrolą pozyskanie łowieckie nie kłóci się z zachowaniem populacji wilków i ich ekspansji na nowe tereny. Wynika to zarówno z ich dużej zdolności rozmnażania się, jak i wysokiej śmiertelności, również w populacjach, gdzie człowiek nie ingeruje. Według prof. Okarmy myśliwi mogą zapewnić rzeczywistą i efektywną ochronę. Kontrolę liczebności wilków mogą sprawować wyłącznie myśliwi i tylko przez ściśle kontrolowany odstrzał. Wszelkie inne pomysły, jak np. odławianie wilków i ich przenoszenie w miejsca niekonfliktowe, są nierealistyczne. Wszelkie nieformalne działania, które rzekomo miałyby rozwiązać problem ograniczenia populacji tych drapieżników są niedopuszczalne. Potrzebujemy decyzji opartych na merytorycznej wiedzy i badaniach, a nie na emocjach i amatorskich obserwacjach. W obecnej sytuacji liczebnej nie możemy już dłużej myśleć kategoriami dobra pojedynczego wilka, tylko przez pryzmat dobra populacji i całego gatunku.
Polski Związek Łowiecki sprzeciwia się wykorzystywaniu wilków przez ruchy antyłowieckie w walce z myślistwem. Rozpowszechniane informacje mają wywrzeć na opinii publicznej wrażenie, że jedynym niebezpieczeństwem, które zagraża wilkom są myśliwi. Podstawą działania Polskiego Związku Łowieckiego, jego priorytetem jest zachowanie bioróżnorodności, której elementem jest także wilk.
ReklamaŁowczy Krajowy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sprawa jest prosta należy obliczyć ile wynosi populacja wilka w Polsce a ile wynosi populacja myśliwych. Następnie np przeliczyć ile osób w przeciągu ostatnich 10 lat zginęło lub zostało rannych na skutek działania wilka a ile osób zginęło lu zostało rannych od strzałów myśliwych a następnie zdecydować, która grupa nadaje się bardziej do odstrzału.
Podpowiem. Wilki - zero. Myśliwi - trzy ofiary śmiertelne, kilkanaście rannych. Ale z drugiej strony.. oni głownie strzelają do siebie
Dobre,popieram odstrzał nadmiernej populacji myśliwych. Szkodniki pieprzone.
Dokładnie
mysliwi to mordercy i my jako spoęczeństwo musimy ich gtraktować jako miordercó a ich rodziny jako patologiczne rodziny miorderców!
Mysliwi robia ustawki klamia n.p. o ataku na pilarzy ktorzy tylko widzieli wilki . Juz same pracujace pily odstraszyly by wilki. Mysliwi chca krwi chca sie podniecac ze zabija wilka to barbarzyncy i zrobia wszystko zeby to uzyskac a sa wsrod nich nawet prokuratorzy czy politycy i lesnicy. To jest bandyctwo .
Co za stronniczy artykuł. Jakby wilk zjadł myśliwego i nie było by świadka to też wilki nie byłby winny....no bo przecież nie było świadka. No chyba że sie uda wyciągnąć zeznania od innego wilka. "Czyńcie sobie ziemie poddaną" tyle mojego komentarza.
zwyrodnialcu gdyby cię wilki zjadły to byłą by wielka korzyść bo każdy zwyrodnialec tzw myśliwy gdy zdechnie( w dowolny sposób) przestaje szkodzić!
Gówno prawda! Myśliwi chcą mieć prawo do zabijania i to oni stanowią zagrożenie dla życia nie tylko zwierząt ale i ludzi. Wara od wilków mordercy!!!
Wypadałoby aby wilki zjadły paru tych z ochrony wilków bo jak wilki zabiją bydło chodowlane to odszkodowania powinno być współmierne do szkody i powinni płać miłośnicy wilka z własnej kieszeni
Popieram, zapijaczone brutale z bronią w ręku i wielkim ego
oto głos zwyrodnialca który z mordu uczynił sobie zarobek,ty psycholu aniu ty ani twoja patologiczna rodzinka nie jesteście ludźmi,powinno się was trzymać za kolczastymi drutAMI abyście bestie juz nie szkodzili aby twoje bękarty nie wyrosły na podobne tobiue zwyrodniałe bestie!
Proponuję, żeby PZŁ najpierw zajął się szkoleniem swoich członków z ortografii polskiej
oczekuję od rządu kontrolowanego odstrzału myśliwych,za dużo tych zwyrodnialców,oczekuje tez od rzadu zamknięcia pozostałych w specjalnych pilnie strzeżonych obozach i pozostawienia ich tam aż wyzdychają,dość już szkody narobili ci zwyrodnialcy którzy nie są nawet ludźmi! To chwasty i jako chwasty powinny bhyć wytępione.
Sprawa jest prosta należy obliczyć ile wynosi populacja wilka w Polsce a ile wynosi populacja myśliwych. Następnie np przeliczyć ile osób w przeciągu ostatnich 10 lat zginęło lub zostało rannych na skutek działania wilka a ile osób zginęło lu zostało rannych od strzałów myśliwych a następnie zdecydować, która grupa nadaje się bardziej do odstrzału.
Podpowiem. Wilki - zero. Myśliwi - trzy ofiary śmiertelne, kilkanaście rannych. Ale z drugiej strony.. oni głownie strzelają do siebie
Dobre,popieram odstrzał nadmiernej populacji myśliwych. Szkodniki pieprzone.