Przez wiele lat osoby chcące przemieścić się pomiędzy Bielskiem i Białą musiały pokonać bród. Nie wiadomo jednak, do kiedy tak było, bo choć jakiś most musiał istnieć już wcześniej, to pierwsza przeprawa, o której można znaleźć informacje, powstała w drugiej połowie XVIII wieku. Czynnikiem, który sprawił, że wybudowano na Białce most z prawdziwego zdarzenia był… I rozbiór Polski w 1772 roku. Po wcieleniu Białej do monarchii austriackiej (Bielsko i Biała po kilkuset latach znalazły się w jednym państwie), w roku 1780 rozpoczęła się budowa szosy Biała-Lwów (miasto to było stolicą prowincji, do której należała Biała). Elementem inwestycji był także drewniany most na Białce, który połączył nową drogę z Bielskiem i dochodzącą do niego „cesarką”. Most stanął dokładnie w miejscu, gdzie dziś stoi most w ciągu ulicy 11 Listopada. Obecny wygląd budowli (przywrócony niedawno z okazji jubileuszu połączenia Bielska i Białej) nawiązuje jednak do późniejszych czasów - żelaznego mostu wybudowanego w latach 1896–1897. Inicjatorami wyburzenia starego i budowy nowego mostu były władze Białej, które stwierdziły, że ponad stuletni, drewniany most jest za wąski i ma zbyt małą nośność. Nowy obiekt powstał jako inwestycja rządowa, a jego wykonawcą była znana firma budowlana Karola Korna.
W tym samym czasie powstał jeszcze jeden most na Białce, zwany mostem Monniera, a usytuowany w ciągu ulicy ul. Ludwisarskiej (dzisiejsza ul. Mostowa). Co ciekawe, budowa tej przeprawy została w całości sfinansowana z budżetu Białej.
Podział kosztów budowy mostów na Białce był zresztą przyczyną wielu tarć między władzami Bielska i Białej. Tak było chociażby w 1928 roku w przypadku budowy kładki dla pieszych poniżej mostu kolejowego linii Bielsko–Kalwaria, gdzie ostatecznie specjalnie powołana międzymiejska komisja ustaliła, że Biała pokryje 2/7, a Bielsko 5/7 kosztów.
Nie zawsze władze Bielska i Białej były zgodne co do lokalizacji przepraw. Jeden z bardziej gorących sporów dotyczył w latach 30. XX wieku niewielkiego mostu w pobliżu bialskiego Ratusza. O jego budowę zabiegały władze Bielska, tymczasem Magistrat Białej przekonywał, że przeprawa w tym miejscu nie jest potrzebna, optując za budową mostu z prawdziwego zdarzenia kilkadziesiąt metrów dalej, w ciągu ul. Św. Jana (dziś jest to most przy ul. Kołłątaja). Specjalnie powołana komisja z udziałem przedstawicieli Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego uznała ostatecznie, że potrzebny jest zarówno most, jak i kładka. Uzgodniono, że most będzie budowany wspólnie, a kładka (zwana dziś Krzywym Mostkiem)bez udziału Białej. Co ciekawe, kładka ta w lutym 1945 roku, po wysadzeniu przez Niemców wszystkich mostów drogowych na Białce, przez krótki okres stanowiła jedyne połączenie drogowe między Bielskiem i Białą Krakowską.
Bielsko-bialskie przeprawy były też świadkami wydarzeń dramatycznych. Należy do nich historia z okolic kładki łączącej dzisiejsze ulice 1 Maja i Sempołowskiej z 28 czerwca 1914 roku (dnia wybuchu I wojny światowej), zwana bitwą nad Białką. Było to starcie polskich organizacji narodowych, które zmierzały do Bielska na uroczystości jubileuszu 10-lecia działalności Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, z bielskimi Niemcami, chcącymi zablokować uroczystość. W krwawych zajściach po jednej i drugiej stronie walczyło ok. 2 tysięcy ludzi. Polski pochód został ostatecznie zatrzymany, zaś w odwecie Polacy nie wpuszczali do swoich wsi i w góry niemieckich turystów. Sytuacja była tak napięta, że Austriacy zmobilizowali dodatkowe oddziały żandarmerii. Polacy zapowiadali bowiem wybuch powstania przeciwko austriackiemu zaborcy.
Z biegiem lat i rozwojem sieci dróg powstawały nowe obiekty mostowe. Dziś w granicach Bielska-Białej mamy 14 mostów i kilkanaście kładek. Dzięki nim swobodnie możemy się przemieszczać pomiędzy Bielskiem i Białą. Przekraczając rzekę pamiętajmy, że przez wieki stanowiła ona granicę: nie tylko połączonych 70 lat temu miast, ale także województw, prowincji, księstw a nawet państw.
Jarosław Zięba
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli to Biała a nie Bielsko wydawało więcej pieniędzy na budowę mostów. Ciekawe skąd się wzięła ta legenda o biednej Białej i bogatym Bielsku, bo że to legenda to już wiadomo, wystarczy porównać ratusze obu miast :-) Chyba chodziło o to, by wykazać wyższość niemczyzny nad polskoscią
Czyli to Biała a nie Bielsko wydawało więcej pieniędzy na budowę mostów. Ciekawe skąd się wzięła ta legenda o biednej Białej i bogatym Bielsku, bo że to legenda to już wiadomo, wystarczy porównać ratusze obu miast :-) Chyba chodziło o to, by wykazać wyższość niemczyzny nad polskoscią