Reklama

Historia nauczycielką życia? Czyżby?

Kurier.BB
02/02/2022 05:40

Za kilka dni, 6 lutego, będziemy obchodzić kolejną rocznicę Strajku na Podbeskidziu, który miał miejsce w 1981 roku. Pracę przerwało wtedy kilkaset zakładów, w których pracowało blisko 200 tysięcy ludzi! 

Wszystko zaczęło sie w listopadzie poprzedniego roku, kiedy to działacze związkowi oskarżyli osoby zajmujące kluczowe stanowiska w administracji wojewódzkiej i miejskiej, działaczy partyjnych oraz komendantów MO o wykorzystywanie stanowisk do czerpania korzyści materialnych. Wśród oskarżonych znaleźli się m.in. I sekretarz KW PZPR, wojewoda oraz prezydent Bielska-Białej. Ówczesna Wojewódzka Rada Narodowa powołała specjalną komisję, która potwierdziła większość zarzutów. Największe nieprawidłowości dotyczyły podziału i sprzedaży budynków przez miasto Bielsko-Biała osobom fizycznym. Oczywiście nie chodziło o szarych obywateli, ale o osoby wysoko postawione w MO, administracji czy miejscowych strukturach PZPR. Władze nie wyciągnęły jednak wobec winnych żadnych konsekwencji. 
26 stycznia przeprowadzono strajk ostrzegawczy, a 27 rozpoczął się strajk generalny. Komitet strajkowy, który zainstalował się w bielskich zakładach włókienniczych Bewelana, domagał się dymisji miejskich i wojewódzkich dygnitarzy PZPR. Determinacja strajkujących była tak wielka, że gdy do Bielska-Białej przyjechał Lech Wałęsa, który próbował wygasić strajk, prowadząc jakąś swoja kolejna grę z władzami PRL, ludzie go nie posłuchali. Strajk był mocno atakowany przez tygodnik PZPR – Kronikę. A doradcami strajkujących byli i Andrzej Gwiazda i Tadeusz Mazowiecki – takie to były czasy!
12 dnia strajku, 6 lutego nad ranem, władze ustąpiły. W efekcie podpisanego porozumienia nastąpiła rezygnacja wojewody bielskiego Józefa Łabudka, odeszli też jego zastępcy, m.in. Antoni Kobiela (ten od wyburzeń). Wkrótce stanowisko stracił także prezydent Bielska-Białej Marian Kałoń; zdymisjonowano też wielu urzędników administracji wojewódzkiej oraz miejskiej. Nie tylko zresztą w Bielsku-Białej, bo także w gminach Istebna, Jeleśnia, Przeciszów, Rajcza, Ujsoły. Dymisje posypały się też w wojewódzkiej i miejskiej organizacji PZPR, a nowym I sekretarzem KW PZPR w Bielsku-Białej został Andrzej Gdula, późniejszy bliski współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego i ojciec obecnego, znanego posła Lewicy, Macieja Gduli. 

Reklama

Nawet jak na czasy “karnawału Solidarności” ten strajk był wyjątkowy, bo wśród postulatów nie było żądań ekonomicznych. Ludzie żadali po prostu sprawiedliwości wobec wszechmocnej władzy przeżartej przez korupcję, chcieli zobaczyć, że nie ma nietykalnych, że ci, którzy nie szanowali publicznej własności też będą ukarani. 
Czemu o tym wspominam akurat teraz? No właśnie. 

Janusz Okrzesik

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości