Radni Klubu Niezależni.BB Małgorzata Zarębska i Tomasz Wawak w interpelacji skierowanej do Prezydenta Bielska-Białej przypominają, że mieszkańcy rejonu ulic Cieszyńskiej i Czystej od lat skarżą się na kłopoty powodowane przez osoby nietrzeźwe oraz na bardzo powszechne w tym rejonie zjawisko bezdomności. Początkiem listopada doszło w tej sprawie do spotkania mieszkańców ze służbami miejskimi, radnymi, Spółdzielnią Mieszkaniową "Strzecha" oraz wiceprezydentem Adamem Ruśniakiem. Na podstawie spotkania radni Zarębska i Wawak przygotowali propozycje działań jakie powinno się podjąć w celu zniwelowania problemu.
Jedną z propozycji, która miałaby pomóc w zwalczaniu nadmiernego spożywania alkoholu, jest skorzystanie z przepisu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która daje radzie gminy możliwość ograniczenia sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem jego sprzedaży w godzinach między 22:00 a 6:00. Radni tłumaczą, że wprowadzenia takiego zakazu na terenie Osiedla Górne Przedmieście może kompleksowo ograniczyć kupno i konsumpcję alkoholu przez osoby, które w stanie nietrzeźwości zachowują się głośno i agresywnie w godzinach nocnych.
Informuję, że aktualnie trwają rozmowy na temat wyznaczenia terenu objętego ograniczeniem sprzedaży alkoholu - informuje w odpowiedzi na interpelację wiceprezydent Adam Ruśniak i przypomina, że już dwukrotnie podejmowane były próby wprowadzenia takiego zakazu - Pierwszy raz w 2018 roku. Ograniczenia miały dotyczyć sprzedaży pomiędzy godziną 24.00 a 6.00 na terenie całego miasta dla wszystkich sklepów, włącznie ze stacjami benzynowymi (...) Ponownie we wrześniu ubiegłego roku skierowałem zapytanie do Rady o podjęcie decyzji w sprawie wszczęcia procesu legislacyjnego. Wniosek był rozpatrywany na posiedzeniach dwóch Komisji, które nie opowiedziały się za wprowadzeniem ograniczeń stwierdzając, że zakaz taki budzi wątpliwości, co do zasady równego traktowania wszystkich przedsiębiorców.
Radni wskazują również, że miasto powinno podjąć działania, które nie dopuszczałyby do "gettoizacji" osiedla. "Zamieszkiwanie niewielkiego obszaru miasta przez dużą liczbę osób z problemami społecznymi jedynie potęguje negatywne zjawiska. Naszym zdaniem, jeżeli część osób, rejestrowanych przez policję jako sprawcy wykroczeń, zamieszkuje w zasobach ZGM-u (przyp. red. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej), należałoby skłonić je lub zmusić do zmiany ich miejsca zamieszkania" - tłumaczą radni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomysł bardzo dobry
Pomysł bardzo dobry