Reklama

W dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych oddano hołd Partyzantom Bartka

07/03/2021 06:05

1 marca obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji na cmentarzu w Mazańcowicach odbyła się uroczystość poświęcona zgrupowaniu partyzanckiemu NSZ Bartka, działającemu w latach 1945-1947 w Beskidach.

W uroczystej mszy świętej oraz zbiórce na mazańcowickim cmentarzu wzięli udział również żołnierze 18 Batalionu Powietrznodesantowego z Bielska-Białej. Dziś samo święto wzbudza u wielu osób kontrowersje, ponieważ zarzuca się niektórym oddziałom podającym się za podziemie antykomunistyczne, dokonywanie rabunków oraz mordów na ludności cywilnej. Jednak wielu Żołnierzy Wyklętych złożyło najwyższą cenę życia w walce za dobro ojczyzny.

Zgrupowanie Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego Bartka było największym zgrupowaniem partyzanckim antykomunistycznego podziemia na terenie Beskidów. W szczytowym okresie działania oddział w 1946 roku liczył 200 żołnierzy. Jego dowódcą był kapitan Henryk Flame ps. Bartek, pilot myśliwski w czasie Wojny Obronnej 1939 roku oraz uczestnik walk z okupacją niemiecką, kiedy to zajmował się dywersją i sabotażem.

Reklama

W 1945 roku kilkunastoosobowy oddział partyzancki Henryka Flamego, po krótkiej służbie w szeregach Milicji Obywatelskiej w Dziedzicach, zagrożony aresztowaniem wrócił do "lasu" i podporządkował się Narodowym Siłom Zbrojnym oraz rozpoczął walkę z władzą komunistyczną. Oddział szybko rozrastał się liczebnie, z czasem w Beskidach działały dwie grupy partyzanckie "Bartka" liczące łącznie około 200 osób.

Największe akcje oddziału partyzanckiego NSZ Bartka:

  • Dwukrotnie rozbito placówkę Urzędu Bezpieczeństwa i posterunek Milicji Obywatelskiej w Dziedzicach.
  • Rozbicie posterunków MO w Górkach Wielkich, Zabrzegu, Komorowicach Krakowskich, Rudzicy, Strumieniu, Międzyrzeczu, Jeleśni, Chybiu, Pruchnej, Kończycach Wielkich.
  • Akcje likwidacyjne funkcjonariuszy UB, MO oraz KBW.
  • 3 maja 1946 roku 100 osobowy oddział partyzantów zajął Wisłę i urządził w niej defiladę.

We wrześniu 1946 roku w wyniku operacji UB przeciwko partyzantom, i zdrady jednego z członków zgrupowania Bartka, około 100 partyzantów pod pretekstem przerzutu na zachód Polski wpadło w zasadzkę i zostało rozbrojonych a następnie wymordowanych, do dziś nie ustalono miejsca spoczynku tych ludzi.

Reklama

Resztki oddziału walczyły jeszcze w beskidzkich lasach do 1947, po czym partyzanci ujawnili się na mocy akcji amnestyjnej. Sam Kapitan Henryk Flame został zastrzelony przez milicjanta Rudolfa Dadaka 1 grudnia 1947 roku.

Info: IPN

Foto: 18 BPD

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości