Bielsko-Biała jest bez wątpienia miastem jedynym w swoim rodzaju. To tutaj zieleń otaczających miasto Beskidów przeplata się z secesyjną zabudową w stylu wiedeńskim. Bielsko-Biała nie bez kozery nazywane jest przecież Małym Wiedniem. Splendor architektury miejskiej przebija z budynków municypalnych, hoteli, szkół, banków, licznych willi fabrykanckich, a przede wszystkim kamienic.
Podziwiając perły architektury Bielska-Białej warto pamiętać o tym, że część historycznego klimatu miasta utracona została bezpowrotnie na różnych etapach jego rozwoju, bądź to przez pożogę wojenną, bądź też przez nie do końca – jak się dzisiaj wydaje – przemyślane decyzje włodarzy. Jedną z takich decyzji było bez wątpienia wyburzenie Bazarów Zamkowych zwanych też Wysokim Trotuarem lub Podzamczem.
Bazary Zamkowe wybudowali w roku 1899 miejscowi Żydzi. Działało tam kilkanaście sklepów i punktów usługowych. Po II wojnie światowej miejsce to stało się synonimem luksusu. Starsi mieszkańcy z rozrzewnieniem wspominają sklep przedsiębiorstwa Gallux z elegancką odzieżą dla kobiet. Był tam też Pewex, przed którym można było wymienić poczciwe złotówki na twardą walutę zza oceanu, dwupoziomowa kawiarnia Maleńka, księgarnia z płytami gramofonowymi, a także szalet miejski.
Wysoki Trotuar został wyburzony w roku 1974, a jako główny powód podawano konieczność poszerzenia drogi w stronę Szczyrku. Mieszkańcy miasta byli zszokowani decyzją o wyburzeniu, do tego stopnia, że ówczesny prezydent Bielska-Białej – nieżyjący już – Antoni Kobiela zyskał przydomek „Antka Burzyciela”. W słowach nie przebierają również historycy, którzy wyburzenie Wysokiego Trotuaru nazywają po prostu barbarzyństwem.
źródło: Visitbielsko
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pięknie tu,u nas[było i jest] pozdrawiam :)
Witam.
Mam prośbę chciałbym się upewnić czy kawiarenka MALEŃKA była przed apteką czy przed księgarnią na podzamczu?
Apteka była na rogu, a Maleńka zaraz z przdu od strony placu Żwirki i Wigury więc raczej obok księgarni. W Maleńkiej pracowała moja babcia :)
Witam, Maleńka była z przodu od strony placu Żwirki i Wigury, a Apteka na rogu. Więc raczej obok księgarni. W Maleńkiej pracowała moja babcia:)
Tuż koło "Maleńkiej" był sklep mięsny. Kawiarenka była urokliwa, pachnąca kawą, miała ciemny, elegancki wystrój drewniany. Jako dziecko w latach 50-tych chodziłam do niej z rodziną zawsze w niedzielę na "ciepłe lody" czyli bitą śmietanę.
pięknie tu,u nas[było i jest] pozdrawiam :)
Witam.
Mam prośbę chciałbym się upewnić czy kawiarenka MALEŃKA była przed apteką czy przed księgarnią na podzamczu?
Apteka była na rogu, a Maleńka zaraz z przdu od strony placu Żwirki i Wigury więc raczej obok księgarni. W Maleńkiej pracowała moja babcia :)