Dzisiaj o godzinie 13.00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe majora Aleksandra Tarnawskiego 'Upłaza", zmarłego w wieku 101 lat, ostatniego z 316 Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, uważanych za jednych z najlepiej wyszkolonych żołnierzy II Wojny światowej, co niejednokrotnie potwierdzili w walce. Można powiedzieć, że historia Cichociemnych zatacza koło na naszej beskidzkiej ziemi. Tutaj, na terenie Gminy Dębowiec, nocą 11 lutego 1941 roku dokonano pierwszego zrzutu Cichociemnych na terenie okupowanej Polski. Dzisiaj na bielskim cmentarzu spoczął ostatni z nich.

Aleksander Tarnawski urodził się w 1921 roku w Słocinie obok Rzeszowa, studiował chemię na Uniwersytecie Lwowskim. Brał udział w Kampanii Wrześniowej 1939 roku, następnie przedostał się do Europy Zachodniej, gdzie wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych i po przejściu specjalistycznego szkolenia został jednym z Cichociemnych, żołnierzy wyszkolonych do prowadzenia działań dywersyjnych. W 1944 roku na spadochronie został zrzucony na teren okupowanej Polski. W czasie walk na terenie okupowanej przez Niemców Polski został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Pod koniec wojny działał również w antykomunistycznym podziemiu. Po wojnie osiadł w Gliwicach, gdzie został pracownikiem naukowym Politechniki Śląskiej.
Po wojnie major nie udzielał się w żadnych kołach kombatantów i był bezpartyjny. W odrodzonej Polsce został Honorowym Prezesem Fundacji im. Cichociemnych Spadochroniarzy Amii Krajowej. Był również częstym gościem w koszarach jednostki specjalnej GROM, gdzie był darzony ogromnym szacunkiem. W 2014 roku, w wieku 93 lat, wraz operatorami Gromu wykonał skok na spadochronie. Zmarł 4 marca 2022 roku w Gliwicach, w wieku 101 lat.
Uroczystości pogrzebowe majora Aleksandra Tarnawskiego odbyły się dzisiaj w kościele NMP w Bielsku-Białej. Cichociemny spoczął na cmentarzu przy ulicy Księdza Jakubowskiego w Bielsku-Białej. Ze stolicy Podbeskidzia pochodzi rodzina żony oficera. W ostatniej drodze oficera towarzyszyły mu liczne poczty sztandarowe polskich jednostek wojskowych. Szczególnie licznie żegnali go komandosi GROM, których jednostka przejęła tradycje Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, a on sam był w niej częstym gościem i autorytetem dla jej żołnierzy. Aleksander Tarnawski został pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to dlatego tam nie szło dzisiaj przejechać
Gorm? Poprawcie te literówkę bo wstyd.
A to dlatego tam nie szło dzisiaj przejechać
Gorm? Poprawcie te literówkę bo wstyd.