Plany miasta w stosunku do przebudowy alei Armii Krajowej wzbudziły wśród mieszkańców Bielska-Białej sporo kontrowersji. Wszystko przez to, że w związku z planami poszerzenia drogi pod topór poszłaby spora ilość rosnących wzdłuż tej ulicy drzew. Przypomnijmy, że plany zakładają przebudowę odcinka alei Armii Krajowej o długości około 1,14 km, od ronda gen. Augusta Emila Fieldorfa Nila do dolnej stacji kolei gondolowej na Szyndzielnię. Miejski Zarząd Dróg poinformował, że zmieniono dotychczasowe założenia inwestycji, w związku z czym szerokość drogi zostanie ujednolicona do 5,5 m, a z jednej jej strony powstanie chodnik o szerokości 2 metrów.
Planowana na lata 2021-2022 inwestycja obejmuje odcinek alei Armii Krajowej o długości ok. 1,14 km. Rozbudowa dotyczy w szczególności: rozbudowy istniejącej drogi publicznej – alei Armii Krajowej na odcinku od ronda gen. Augusta Emila Fieldorfa Nila do dolnej stacji kolei gondolowej Szyndzielnia, rozbudowę skrzyżowania z ul. Skrajną, przebudowę przepustów, budowę konstrukcji oporowych, wycinkę oraz nasadzenia zieleni, budowę kanalizacji deszczowej, przebudowę oświetlenia ulicznego, przebudowę sieci teletechnicznej wraz z budową kanału technologicznego, przebudowę sieci gazowej i wodociągowej oraz wykonanie elementów małej architektury. Ruch samochodowy na tym odcinku, tak jak dotychczas, będzie dozwolony wyłącznie dla - miejskiej komunikacji autobusowej, mieszkańców i gości znajdujących się po drodze budynków oraz upoważnionych do wjazdu służb - informuje Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej.
Projekt inwestycji uzyskał dofinansowanie w kwocie 8 mln zł z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, finansowanego z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.
Foto i info: MZD BB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo.
To już najwyższy czas na przebudowę tego odcinka a o jej konieczności nie ma co nawet dyskutować. Każdy kto chociaż raz jechał autobusem tą jezdnią pozbawioną chodnika chociaż z krawężnikiem, pewnie widział pieszych idących jezdnią, z plecakami, dziecięcymi wózkami i gromadą dzieci skutecznie utrudniających bezpieczny przejazd. Pobocze za krawężnikiem nie spełnia żadnych norm jakościowych, wygląda na nie dokończone i nie dziwota, że piesi je omijają. Właściwie to nawet wstyd, że w tak popularne miejsce prowadzi nie zadbany szlak.
Brawo.
To już najwyższy czas na przebudowę tego odcinka a o jej konieczności nie ma co nawet dyskutować. Każdy kto chociaż raz jechał autobusem tą jezdnią pozbawioną chodnika chociaż z krawężnikiem, pewnie widział pieszych idących jezdnią, z plecakami, dziecięcymi wózkami i gromadą dzieci skutecznie utrudniających bezpieczny przejazd. Pobocze za krawężnikiem nie spełnia żadnych norm jakościowych, wygląda na nie dokończone i nie dziwota, że piesi je omijają. Właściwie to nawet wstyd, że w tak popularne miejsce prowadzi nie zadbany szlak.