Kolejne promocje inaugurują zwykle kapele reprezentujące miejscowości, w których spotkania mają miejsce. Nasze Muzeum zatem więc Kapelę Stela, która wielokrotnie już u nas występowała. Natomiast gospodynią tego wyjątkowego wieczoru została Krystyna Kukla z Estrady Ludowej „Czantoria” pięknie prezentująca się w stroju cieszyńskim. Po urokliwym występnie Kapeli Stela nasza konferansjerka przywitała głównych bohaterów wieczoru – braci Łukasza, Pawła i Stanisława Golców, autora tekstu prezentowanej monografii stroju cieszyńskiego – Grzegorza Studnickiego , jak również wszystkich zebranych tymi słowy: „Tóż Was pieknie witomy w tym naszym Ustroniu, bo my sóm zawsze radzi, jak takich zocnych gości mómy. Dzisio pokożymy Wóm szumne stare szaty, w kierach nasze stareczki chodziły przed laty”.
Ponadto podkreśliła, iż już od XIX w. Ustroń zwany był perłą Beskidu i najpowabniejszą miejscowością tej krainy, zaś samo Muzeum Ustrońskie, w którym odbyło się to niecodzienne spotkanie, posiada najbogatszą kolekcję zabytkowych tekstyliów na Ziemi Cieszyńskiej, z których wiele zaprezentowanych zostało na towarzyszącej uroczystości wystawie oraz uwiecznionych na zamieszczonych w promowanym albumie fotografiach wykonywanych w tym zabytkowym, ponad dwustuletnim budynku. Krystyna Kukla przedstawiła następnie pokrótce zgromadzonym gościom historię i specyfikę miejscowego koronkarstwa: „Nasza miejscowość stanowi ognisko koronkarstwa już od 1800 r. Koronki klockowe na Śląsku Cieszyńskim oraz poza jego granicami zwane były ustrońskimi. W 1931 r. ks. Józef Londzin ogłosił w Zaraniu Śląskim – najsławniejsze są koronki ustrońskie, z artyzmem i dumą sporządzone. Młode dziewczęta wyjeżdżały na służbę do Wiednia, tam podpatrywały tradycje i nowe trendy. Stamtąd przybyły do nas nie tylko hafty i koronki, ale także drobne ciasteczka bożonarodzeniowe – dziś jeden z symboli Śląska Cieszyńskiego.
Typową ustrońską koronkę klockową wykonywano przede wszystkim dla potrzeb naczółków czepców. Subtelne aplikacje klockowe okalały ponadto krańce jakli bieliźnianych, kaftaników i czapeczek niemowlęcych, wstawki uświetniały halki, poduszki i beciki”. Łukasz Golec wyraziwszy radość z możliwości uczestnictwa w tym miłym spotkaniu zaprosił zebranych do obejrzenia materiału filmowego przybliżającego kulisy powstania albumu „Strój Cieszyński” – piątej pozycji wydanej przez fundację Braci Golec, by po zakończeniu projekcji oddać głos Grzegorzowi Studnickiemu, w interesujący sposób prezentującemu warsztat pracy autorów, jak i trudności, które napotykali badając dostępne materiały źródłowe, rekonstruując dawną formę i zastosowanie stroju. Prelegent nie ograniczył się jednak do przeszłości, z którą strój ludowy bywa na ogół utożsamiany, odniósł się ponadto do jego współczesnego zastosowania i miejsca jakie obecnie zajmuje w kulturze i życiu społecznym Śląska Cieszyńskiego. „Mam nadzieję, że strój przetrwa, nie wiem jak będzie wyglądał za 100, czy 200 lat – pewnie ulegnie dalszym modyfikacjom wynikającym z upodobań estetycznych właścicieli. Mam nadzieję, że zachowa jak najwierniej swój charakter i krój i tego życzę nam oraz przyszłym pokoleniom” – podsumował Grzegorz Studnicki.
Wielkie przywiązanie do tradycyjnego stroju, jako nośnika tożsamości wyraził również Łukasz Golec: „Nasze śluby, chrzciny, zjazdy rodziny Golców zawsze celebrowane są po góralsku, w góralskich strojach i do tego również zachęcamy, bo jest to naprawdę wartościowa rzecz.” W dalszej części spotkania szczegółowego omówienia poszczególnych elementów stroju dokonały panie Krystyna Kukla i Agata Czudek. Z aplauzem spotkała się zwłaszcza prezentacja bielizny noszonej pod suknią cieszyńską. Następnie przyszła pora na projekcję krótkiego filmu zapoznającego z celami oraz działalnością prowadzoną przez Fundację Braci Golec, zajmującą się kształceniem muzycznym dzieci i młodzieży pod kierunkiem znakomitych muzyków i pedagogów. Do tej pory organizowała ona zajęcia na terenie czterech gmin: Milówki, Łodygowic, Jeleśni oraz Koszarawy.
Łukasz Golec nadmienił jednak, że od tego roku objęte nią zostały dwie kolejne beskidzkie miejscowości, a i to nie koniec pracy, przed fundacją bowiem jeszcze wiele ambitnych zadań. Przy okazji spotkania Ł. Golec zaprosił wszystkich zebranych na planowany na połowę czerwca przyszłego roku wielki koncert organizowany wspólnie przez Fundację Braci Golec, Orkiestrę Beethovenowską z Warszawy oraz Fundację Pendereckich, który odbędzie się w Zębie. „Chcemy, aby z naszych podopiecznych stworzyć dziecięcą orkiestrę góralsko – symfoniczną. Stu sześćdziesięcioro dzieciaków jak wystąpi na tle Tatr – czegoś takiego jeszcze nie było!” – dodał Paweł Golec. Znakomitym finałem spotkania był występ młodych wychowanków braci Golców, którzy porwali publiczność wykonaniem wiązanki ludowych piosenek beskidzkich. Każdy z zebranych mógł nabyć album, uzyskać autograf oraz zrobić sobie zdjęcie ze słynnymi braćmi – bliźniakami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze