Starszy mężczyzna, emerytowany nauczyciel, przyjechał do miejscowości na pogrzeb. Szukając kościoła i cmentarza, zatrzymał się obok szkoły, aby zapytać przechodzące dzieci o drogę. Dzieci zareagowały ucieczką, co zostało błędnie zinterpretowane jako próba zaczepiania.
Policjanci przejrzeli nagrania z monitoringu i wykonali szereg czynności, które pozwoliły wykluczyć wszystkie zgłoszenia. Jedno zostało szybko odrzucone, a dwa pozostałe okazały się wymyślonymi historiami stworzonymi przez dzieci.
Choć sprawa została wyjaśniona, policja przypomina o konieczności rozmów z dziećmi na temat bezpieczeństwa. Ważne jest, aby unikały kontaktów z nieznajomymi, nie przyjmowały prezentów ani słodyczy, nie wsiadały do obcych pojazdów i informowały dorosłych o każdej niepokojącej sytuacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze