Sierżant sztabowy Adrian Drobik oraz sierżant Rafał Pydych kończyli nocną służbę, gdy dotarła do nich informacja o pożarze. Mimo że formalnie byli już po dyżurze, natychmiast ruszyli na miejsce zdarzenia.
Jako pierwsi spośród wszystkich służb dotarli do płonącego budynku. Wewnątrz panowało silne zadymienie, a ogień szybko się rozprzestrzeniał. W środku znajdowało się starsze małżeństwo, w tym mężczyzna z niepełnosprawnością, poruszający się na wózku inwalidzkim i niezdolny do samodzielnej ewakuacji.
W gęstym dymie i przy realnym zagrożeniu zatruciem toksycznymi gazami policjanci wynieśli mężczyznę na zewnątrz, zapewniając mu bezpieczeństwo. Ich zdecydowane działanie uratowało życie mieszkańca jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej.
Chwilę później na miejsce dotarły zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które przystąpiły do gaszenia ognia. Rejon zdarzenia zabezpieczali również policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, dbając o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
Zachowanie sierż. szt. Adriana Drobika i sierż. Rafała Pydycha to przykład odwagi i pełnego zaangażowania w służbę. Ich reakcja pokazuje, że policyjne motto „Pomagamy i chronimy” nie jest pustym hasłem, lecz realnym zobowiązaniem do działania nawet z narażeniem własnego zdrowia i życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze