Jak informują Łowcy Burz Podbeskidzie, prognozy na pierwsze dni kwietnia uległy wyraźnej zmianie. Choć jeszcze niedawno spodziewano się długotrwałych i intensywnych opadów związanych z niżem genueńskim, obecnie wiadomo, że układ ten nie przesunie się daleko na północ i pozostanie głównie nad Bałkanami.
W efekcie przewidywana długość oraz intensywność opadów nad naszym regionem znacząco się zmniejszyła.
Mimo słabszego oddziaływania niżu, Podbeskidzie nadal znajdzie się w strefie frontu atmosferycznego. W nocy ze środy na czwartek prognozowane są chwilami intensywne opady deszczu. W czwartek i piątek opady będą słabe lub umiarkowane, miejscami przechodzące w deszcz ze śniegiem.
W rejonach górskich spodziewane są intensywne opady mokrego śniegu.
Według prognoz suma opadów do piątkowego wieczora wyniesie przeważnie 30–40 mm, lokalnie nieco więcej. Służby meteorologiczne podkreślają, że nie ma zagrożenia powodziowego.
Najbliższe dni upłyną pod znakiem niskich temperatur i dużego zachmurzenia. Po krótkim ochłodzeniu prognozowany jest powrót nieco cieplejszej aury, jednak wiosenne ocieplenie będzie musiało jeszcze poczekać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze