Mimo że po obu stronach ulicy znajdują się chodniki, mężczyzna całkowicie je ignorował. Przejeżdżające tuż obok samochody nie skłoniły go do zejścia z jezdni, co stwarzało realne zagrożenie zarówno dla niego, jak i kierowców.
Po przybyciu na miejsce policjanci potwierdzili zgłoszenie. Mężczyzna, widząc radiowóz, próbował oddalić się z miejsca, jednak został szybko zatrzymany. Mundurowi wylegitymowali go i sprawdzili stan trzeźwości, podejrzewając, że nietypowe zachowanie może wynikać z alkoholu. Badanie wykazało jednak, że był całkowicie trzeźwy. Powód jego zachowania pozostał niewyjaśniony.
Za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym mężczyzna został ukarany mandatem, a policjanci przypomnieli mu podstawowe zasady bezpieczeństwa obowiązujące pieszych.
Zdarzenie przywodziło na myśl scenę z filmu „Nie lubię poniedziałku”, w której bohater próbuje utrzymać równowagę, idąc po torach kolejowych. W bielskim przypadku rolę „prowadnicy” pełniła zasypana śniegiem podwójna linia ciągła, którą mężczyzna najwyraźniej traktował jak wyznaczony kierunek marszu.
Najważniejsze, że interwencja zakończyła się bez wypadku i nikt nie odniósł obrażeń.
Zdarzenie obserwowało wielu przechodniów. Reakcja policjantów spotkała się z uznaniem świadków — do Komendanta Miejskiego Policji wpłynął list pochwalny, w którym autor podkreślił profesjonalizm i sprawne działanie funkcjonariuszy.
Policja dziękuje mieszkańcom za czujność i szybkie zgłoszenie. To właśnie dzięki reakcji świadków i zdecydowanej interwencji patrolu potencjalnie niebezpieczna sytuacja została szybko opanowana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze