Zaledwie 18. sekund potrzebowali zawodnicy z Bielska-Białej, aby otworzyć wynik meczu. Dogranie z prawej strony od Michała Kubika zamknął Michał Marek. W kolejnych fragmentach w bramce Constractu dwoił się i troił Imanol Chavez Darias. Hiszpański bramkarz nie wahał się nawet ostro interweniować na wysokości połowy boisko. W końcu jednak "rekordziści" dopięli swego i podwyższyli rezultat. W 14. minucie Oleksandr Bondar pięknym strzałem z dystansu nie dał szans golkiperowi gospodarzy, a kilkanaście sekund później gola na 3:0 zdobył Artur Popławski. Popularny "Popi" przytomnie odnalazł się w podbramkowym zamieszaniu.
Wyraźnie skrzydła podcięte beniaminkowi zostały na początku drugiej połowy, gdy w niewielkim odstępie czasu na listę strzelców wpisywali się ponownie Popławski i Marek. Bielszczanie nie zamierzali jednak na tym poprzestać i ostatecznie ich licznik zatrzymał się na 9 bramkach.
W przeciwieństwie do meczu z Gwiazdą futsaliści Rekordu zdołali zachować czyste konto. Niemała w tym zasługa bramkarzy gości: Krzysztofa Iwanka oraz Kacpra Burzeja. Ten drugi w ostatnich sekundach spotkania w efektownym stylu obronił przedłużony, a także dobitkę.
Mistrzowie Polski nie pozostawili beniaminkowi z Lubawy żadnych złudzeń.
Constract Lubawa – Rekord Bielsko-Biała 0:9 (0:3)
0:1 Marek (1. min.)
0:2 Bondar (14. min.)
0:3 Popławski (15. min.)
0:4 Popławski (24. min.)
0:5 Marek (24. min.)
0:6 Korpela (31. min.)
0:7 Alex Viana (33. min.)
0:8 Surmiak (36. min.)
0:9 Korpela (39. min.)
Rekord: Iwanek (Burzej) – Popławski, Kubik, Budniak, Marek, Janovsky, Bondar, Alex Viana, Surmiak, Korpela, Biel, Gąsior, Dudek
Foto: BTS Rekord
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze