Pierwszy z napadów miał miejsce 16 grudnia w pobliżu pomnika Reksia. Mężczyzna, grożąc butelką, zażądał od przechodnia pieniędzy. Ofiara, obawiając się o swoje życie i partnerki, oddała napastnikowi 20 złotych, jednak mi to ofiara napadu została uderzona.
Dzięki szczegółowemu opisowi sprawcy i szybkiej reakcji policji, udało się go zatrzymać. Ofiara bez wątpliwości zidentyfikowała napastnika.
Śledczy szybko połączyli zatrzymanego z innym, podobnym zdarzeniem, które miało miejsce kilka dni wcześniej na skwerze Esperanto. Tam również doszło do pobicia i rozboju. Zebrane dowody nie pozostawiały wątpliwości – oba czyny popełnił ten sam mężczyzna.
Zatrzymany został doprowadzony do prokuratury, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze