We wtorek wszystkie służby zostały wezwane w związku z pożarem do jakiego doszło w gminie Miedźna w powiecie pszczyńskim. Część lokatorów zaalarmowana przez sąsiadów samodzielnie opuściła mieszkanie, pozostałych ewakuowali strażacy. Trzy osoby wymagały pomocy lekarskiej, a jedna została przewieziona do szpitala.
Według pierwszych ustaleń policji pożar był wynikiem podpalenia. Na podstawie rysopisu mężczyzny podejrzanego podanego przez świadków, rozpoczęto poszukiwania. Chwilę później okazało się, że podejrzany został ujęty obok pobliskiego sklepu przez mieszkańców osiedla oraz policjanta będącego już po służbie.
Zatrzymanym okazał się być 37-letni mieszkaniec Bielska-Białej. Mimo, że ledwo trzymał się na nogach, próbował uciekać, jednak został obezwładniony. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie ma blisko 3,5 promila alkoholu. Obecnie policja czeka na jego wytrzeźwienie aby prowadzić dalsze czynności.
Po ugaszeniu pożaru, który spowodował spore straty materialne, do mieszkania wkroczyli śledczy z technikiem.
Foto i film: KPP Pszczyna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze