Zazwyczaj jest tak, że kupując bilety na Męskie Granie większym zainteresowaniem cieszy się sobotni koncert. W tym roku pogoda spłatała figla i można postawić tezę, że wygrali Ci którzy poszli na piątkowe koncerty. W ten ciepły letni wieczór zaserwowano dawkę dobrej polskiej muzyki w wykonaniu młodych artystów jak i weteranów polskiej sceny muzycznej. Publiczność świetnie bawiła się na występie Rat Kru X Kombi, Piotra Zioły, a finałowy piątkowy koncert występ Nosowska - Król porwał zebranych.
Sobota rozpoczęła się równie ciekawie koncertem NITY, następnie nie zawiódł Ralf Kaminski, prezentując swoje utwory w ciekawych aranżacjach, dobra zabawa była przy przy utworach projektu BEZTROSKO oraz klasyce Paktofoniki, zaciekawił występ Musiałowskiego na Scenie Ż. Widownia świetnie się bawiła przy znanych i lubianych utworach Mroza oraz Darii Zawiałow, której koncert siła wyższa w postaci ulewy i burzy uczyniła finałowym koncertem. Po jej występie rozpoczęła się ewakuacja terenu, a tegoroczny finał Męskiego Grania został przerwany przez warunki pogodowe, nie wystąpiła Orkiestra Męskiego Grania jak również Kim Nowak na Scenie Ż.
Finał Męskiego Grania w Żywcu jest niewątpliwe tym na co najbardziej się czeka na całej trasie imprezy, dlatego to, że występ Igo, Mrozu i Vito Bambino nie doszedł do skutku, a tak wyjątkowo dobry utwór jak Supermoce nie został zagrany, pozostawia ogromny niedosyt, szczególnie w związku z przeciekami mówiącymi o tym, że na finałowym występie miały czekać na widzów duże muzyczne niespodzianki.
Miejmy nadzieję, że za rok pogoda nie pokrzyżuje planów i i Męskie Granie Orkiestra zakończy się ujmującym muzycznym spektaklem do jakiego Męskie Granie nas przyzwyczaiło.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze