Punkty oporu umocniono zasiekami z drutu kolczastego i concentriną, które obrońcy przygotowali przed rozpoczęciem ćwiczenia. Dla odróżnienia od atakujących, nasi żołnierze nosili czerwone oznaczenia na mundurach i hełmach. Pojazdy oznaczono czerwonymi krzyżami. Aby urealnić działania, w których zamiast amunicji ostrej wykorzystuje się środki pozoracji pola walki, wszyscy żołnierze mieli założone emitery i odbiorniki amerykańskiego systemu symulacji pola walki MILES. Sygnalizują one trafienie żołnierza przez przeciwnika, co znacznie zbliża wojskowe ćwiczenie do realnego działania. Walka była zacięta. Nic nie było wcześniej ustalane ani reżyserowane. Ćwiczenie to nie zabawa. To sprawdzian żołnierskich umiejętności. Broniliśmy się twardo i do ostatniego naboju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze