Wczoraj po południu na telefon stacjonarny starszej kobiety zadzwonił nieznajomy, która podawał się za jej krewnego. Tak kierował rozmową, aby kobieta sama musiała się domyślać z kim rozmawia. Oznajmił, że za chwilę wpadnie do niej w krótkie odwiedziny. Po chwili kobieta odebrała kolejne połączenie. Tym razem mężczyzna przedstawił jako funkcjonariusz Policji. Oszust twierdził, że przed momentem kobieta rozmawiała z fałszywym krewnym, który chce ją okraść. Utrzymywał, że rozpracowuje grupę tych oszustów i posiada informacje, że jej konto w banku zostanie okradzione. Poprosił, aby nie rozłączała się i wybrała na klawiaturze numer alarmowy 997, aby potwierdzić jego dane. Starsza kobieta postępowała zgodnie z jego wskazówkami sądząc, że nawiązała nowe połączenie, ale tak naprawdę dalej rozmawiała z oszustem. W tym samym czasie oszust przekazał słuchawkę swojemu wspólnikowi, który przedstawił się za oficera dyżurnego Policji i potwierdził fałszywe dane policjanta oraz to, że rozpracowuje on oszukańczą szajkę. Bielszczanka nie spodziewając się podstępu, w dalszym ciągu postępowała zgodnie ze wskazówkami oszusta, który namówił ją, aby zabrała z domu oszczędności, a następnie wypłaciła pieniądze z banku i przekazała je Policji jako dowód w sprawie. Przekonywał ją, że jest obserwowana. Pokrzywdzona zmuszona była działać pod presją czasu. Z mieszkania pojechała taksówką do dwóch banków. Z jednego z nich wypłaciła 60 tys. zł, z kolejnego 45 tys. zł. W międzyczasie oszust co jakiś czas dzwonił na jej telefon komórkowy i informował o kolejnych krokach, które musi podjąć, jeśli chce uchronić swoje pieniądze. Ostrzegał, aby nie informowała pracowników banku, w jakim celu wypłaca gotówkę. Poinstruował ją, iż w przypadku jakichkolwiek pytań ma odpowiedzieć, że pieniądze są jej potrzebne na załatwienie formalności pogrzebowych rodziny z Czech, która jest w trudnej sytuacji materialnej. Kobieta postępowała zgodnie z jego dyspozycjami. Na ulicy w centrum miasta przekazała obcemu mężczyźnie w wieku około 30 lat, o szczupłej budowie ciała i ciemnej karnacji gotówkę, którą zabrała z mieszkania i wypłaciła z banku.
Śledczy poszukują teraz szajki oszustów, którzy podszywają się pod funkcjonariuszy Policji i usiłują w ten sposób wyłudzić pieniądze od starszych osób. Przypominamy, że policjant, który podejmuje czynności służbowe w cywilu i nie jest umundurowany MUSI podać stopień, imię i nazwisko i okazać legitymację służbową w taki sposób, aby osoba miała możliwość odczytania numeru i nazwy organu wydającego legitymację oraz nazwiska policjanta. Pamiętajmy, że policjanci nigdy nie pośredniczą w przekazywaniu pieniędzy!
źródło KMP Bielsko-Biała
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze