Reklama

Bielsko: „Górali” mecz prawdy 9.04

08/04/2016 17:00

 

Nie wszystko zależeć będzie w sobotę od piłkarzy bielskiego Podbeskidzia, ale wobec korzystnych rozwiązań na innych boiskach mogą fazę zasadniczą rozgrywek Ekstraklasy zakończyć w górnej połowie tabeli. Aby tak się stało muszą przede wszystkim uporać się z rywalem z Niecieczy oraz presją, która zapewne będzie towarzyszyć sobotniej potyczce na Stadionie Miejskim.

 


Drużyna Roberta Podolińskego jest o krok od realizacji celu, którym jest pozostanie w elicie, ale nie wszystko od niej zależy. Na innych stadionach muszą paść korzystne dla niej wyniki. Jeśli tak się nie stanie, dążenie do realizacji owego celu przedłuży się.Z obozu „Górali”:
- Solidnej postawie drużyny sprzyja sportowa rywalizacja, której z kolei sprzyja brak absencji natury zdrowotnej. Trener Podoliński ma do swoje dyspozycji wszystkich zawodników. Po ostatnim mecz z Jagiellonią dziękował… rezerwowym. – Chciałem podziękować może nietypowo na początek rezerwowym i zawodnikom, którzy nie znaleźli się w autokarze na to spotkanie, bo to oni tworzą siłę i jakość Podbeskidzia. To dzięki nim tak wyglądamy i jesteśmy monolitem – powiedział.
- Tylko narzekający na problemy zdrowotne Adam Pazio nie będzie brany pod uwagę przy ustalanie kadry meczowej. Sztab szkoleniowy po jutrzejszym treningu wybierze „18″.
- Dużo wskazuje na to, że na trybunach Stadionu Miejskiego zasiądzie komplet kibiców.

O rywalu:
- Termalica zajmuje 13. pozycję w tabeli, zgromadziła 33 punkty. Na ów dorobek złożyło się 8 zwycięstw i 9 remisów.
- W trzech ostatnich meczach „Słonie” zdobyły tylko punkt remisując z Lechią w Gdańsku 1:1.
- Beniaminek wciąż ma szanse na grę w grupie mistrzowskiej. Aby tak się stało musi wygrać w Bielsku-Białej i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w meczach z udziałem Jagiellonii, Korony, Lechii i Wisły.
- Wojciech Kędziora jest najskuteczniejszym strzelcem zespołu z małej miejscowości spod Tarnowa. Zdobył w lidze 7 bramek, 5 w tym roku.
- Zawodnikami klubu z Niecieczy są byli gracze Podbeskidzia: Pavol Stano, Sebastian Ziajkaoraz Mateusz Kupczak.

Ostatni mecz:
Podbeskidzie z Termalicą w pierwszym meczu tego sezonu rywalizowało w Mielce, gdzie zainkasowało trzy punkty wygrywając 2:0. Bramki w drugiej połowie zdobyli Mateusz Możdżeń i Robert Demjan.

Sędzia:
Rozjemcą sobotniego meczu będzie Jarosław Przybył z Kluczborka. W trwającym sezonie „gwizdał” podczas trzech ligowych spotkań bielskiego zespołu. „Górale” zremisowali 1:1 w Chorzowie, przegrali 1:4 na wyjeździe z Cracovią, 0:1 u siebie ze Śląskiem Wrocław.

Przypuszczalny skład Podbeskidzia: Zubas – Sokołowski, Piacek, Baranowski, Mójta – Chmiel, Kato, Możdżeń, Sloboda, Kowalski  – Szczepaniak

 


* * *

Reklama

 

 


W najbliższą sobotę poznamy ostateczny układ ekstraklasowej tabeli przed podziałem. Zapowiada się emocjonująca kolejka, ponieważ skład grupy mistrzowskiej nie jest znany. Szanse na załapanie się do czołowej ósemki ma m.in. bielskie Podbeskidzie.

 


Ruch Chorzów (38 punktów), Lechia Gdańsk (35), Wisła Kraków (35), Podbeskidzie Bielsko-Biała (35), Jagiellonia Białystok (35), Korona Kielce (34), Termalica Bruk Bet Nieciecza (33) – wymienione zespoły przystąpią do sobotnich spotkań z nadziejami na korzystne dla nich rozstrzygnięcia i zakończenie fazy zasadniczej w górnej połowie tabeli.Co się stanie, gdy „Górale”:
przegrają – przyjdzie im walczyć o utrzymanie.zremisują – taki wynik może uszczęśliwić bielsi zespół, ale tylko wobec braku zwycięstw Korony i Jagiellonii oraz porażek Lechii i Wisły, co wydaje się rozwiązaniem mało prawdopodobnym.

wygrają – możliwych scenariuszy jest kilka:

- najprostszy zakończony happy endem: Lechia nie wygrywa z Ruchem, a Wisła z Zagłębiem, wówczas Podbeskidzie wskoczy do pierwszej ósemki.

- nie można wykluczyć takiego, w którym po 30. kolejkach aż pięć zespołów będzie legitymowało się dorobkiem 38 punktów. Stanie się tak, jeśli Lechia pokona Ruch, a swoje mecze wygrają Wisła, Jagiellonia i Podbeskidzie. Wówczas do wyłonienia”szczęśliwców” konieczne będzie skonstruowanie małej tabeli. Wyglądałby ona następująco:

1. Lechia – 17 punktów (5 zwycięstw, 2 remisy)
2. Wisła – 13 (4 zwycięstwa, 1 remis)
3. Podbeskidzie – 11 (3 zwycięstwa, 2 remisy)
4. Ruch – 6 (1 zwycięstwo, 3 remisy)
5. Jagiellonia – 4 (1 zwycięstwo, 1 remis)

Podopieczni Roberta Podolińskiego znaleźliby się poza grupą mistrzowską. Brak ewentualnej wygranej Wisły, przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych założeń, powoduje, że „Górale”, wskakują na drugą pozycję w małej tabeli i unikają gry o utrzymanie.

1. Lechia – 13 punktów (4 zwycięstwa, 1 remisy)
2. Podbeskidzie – 7 (1 zwycięstwo, 4 remisy)
3. Jagiellonia – 7 (2 zwycięstwa, 1 remis)
4. Ruch – 5 (1 zwycięstwo, 3 remisy)

W tym przypadku o wyższości Podbeskidzia przesądza korzystniejsza różnica między zdobytymi i utraconymi bramkami w meczach pomiędzy zespołami z małej tabeli – Jagiellonia 8:13, Podbeskidzie 7:9.

Program 30. kolejki:

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok
Wisła Kraków – Zagłębie Lubin
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Termalica Bruk-Bet Nieciecza
Korona Kielce – Górnik Zabrze
Lechia Gdańsk – Ruch Chorzów
Śląsk Wrocław – Cracovia
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa
Górnik Łęczna – Lech Poznań



Foto: Rafał Rusek/PressFocus

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości