Zastosowanie obu metod w jednym zabiegu pozwoliło skutecznie leczyć arytmię i jednocześnie ograniczyć ryzyko udaru. Połączenie procedur zminimalizowało ryzyko powikłań związanych z dostępem naczyniowym i nakłuciem przegrody międzyprzedsionkowej.
Dr n. med. Wojciech Gilowski, elektrofizjolog ze Szpitala Wojewódzkiego, podkreśla, że PFA to nowoczesna, nietermiczna metoda ablacji, wykorzystująca impulsy elektryczne do selektywnego niszczenia tkanki arytmogennej. Charakteryzuje się wysoką skutecznością i korzystnym profilem bezpieczeństwa, eliminując ryzyko uszkodzenia przełyku czy zwężenia żył płucnych.
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Milewski z Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii PAKS AHP zaznacza, że zamknięcie uszka lewego przedsionka stanowi alternatywę dla przewlekłej antykoagulacji u pacjentów z wysokim ryzykiem krwawienia. Połączenie obu metod w jednym zabiegu skraca czas hospitalizacji, zmniejsza obciążenie anestezjologiczne i poprawia komfort życia pacjentów.
W zabiegu uczestniczył również prof. Dariusz Dudek, jeden z czołowych ekspertów w dziedzinie kardiologii inwazyjnej. Przypadek zostanie zaprezentowany podczas konferencji NFIC w Krakowie.
Zabieg przeznaczony jest dla ściśle kwalifikowanej grupy pacjentów. Decyzję o jego wykonaniu podejmuje zespół wielodyscyplinarny złożony z kardiologa, elektrofizjologa, echokardiografisty, anestezjologa i kardiochirurga. Choć procedura nie jest obecnie objęta odrębną refundacją, eksperci podkreślają jej potencjalne korzyści dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze