Na rynku pojawiła się właśnie książka, którą przeczytać powinien każdy bielszczanin lubiący literaturę. Nie tylko z racji tego, że jej autorką jest bielszczanka Justyna Chrobak. Przede wszystkim dlatego, że akcja „Znikających nadziei” – bo o tej książce mowa – osadzona została w naszym mieście. Poznając losy bohaterów, czytelnik prowadzony będzie uliczkami bielskiej Starówki: zaglądnie w okolice rynku i katedry, by dotrzeć do ulubionego zakątka wielu bielszczan – na ulicę Schodową.
Hania jest szczęśliwą mężatką, marzy o dziecku i prowadzi Fundację „Nadzieja” dla kobiet w trudnej sytuacji. Wydawałoby się, że w jej życiu wszystko jest poukładane i trwałe. W jednej chwili jednak, z niezrozumiałego dla niej powodu, wszystko zaczyna się zmieniać.
Szymon musi spłacić dług wdzięczności, dlatego niechętnie, ale zgadza się wykonać ostatnie już powierzone mu zadanie. Ma zostać wolontariuszem, by pomóc Fundacji dotrzeć do większej liczby potrzebujących.
Nagle, w tajemniczych okolicznościach, zaczynają znikać podopieczne Nadziei. Hania nie potrafi przejść obok tego obojętnie. Nie otrzymuje pomocy tam, gdzie się jej spodziewała i musi rozpocząć poszukiwania na własną rękę.
Zapowiada się ciekawie? Dodajmy więc do tego bielskie tło: Fundacja ma siedzibę przy ulicy Sikorskiego, w pomieszczeniach, które należały kiedyś do Zgromadzenia Sióstr de Notre Dame, a bohaterowie zaglądają w klimatyczne zaułki bielskiej Starówki, z ulicą Schodową, której fragment znalazł się na okładce książki, na czele.
Czy ktoś jeszcze nie został przekonany do przeczytania książki? Dodajmy więc jeszcze, że autorką „Znikających nadziei” jest bielszczanka Justyna Chrobak, absolwentka polonistyki, zawodowo związana z administracją i szkolnictwem. Wolny czas uwielbia spędzać z kawą na cudownej werandzie w rodzinnym domu lub na długich górskich wędrówkach.
Literacko Justyna Chrobak zadebiutowała w roku 2011. – Na początku pisałam dla siebie. Pierwsza książka, historia obyczajowa, powstała z nudy. Zaczęłam ją pisać wieczorami, w zeszycie, będąc na wczasach z małym dzieckiem – wspomina autorka. Koleżanki, które przeczytały twórczość Justyny Chrobak namówiły ją, aby wysłała powieść na konkurs do poznańskiego wydawnictwa „Replika”. Tym sposobem na rynku ukazała się debiutancka powieść Chrobak: „Zapach miłości”. Po jej wydaniu nastąpiła jednak długa przerwa - kolejna książka autorki ukazała się dopiero w 2018 roku.
Najnowsza książka Justyny Chrobak jest siódmą w jej dorobku. Wszystkie powieści przepełnione są emocjami, obok których nie da się przejść obojętnie. „Znikające nadzieje” mają także, po raz pierwszy w twórczości autorki, wątki kryminalne.
Książkę oraz ebook „Znikające nadzieje” kupić można w większości księgarni internetowych.
Jarosław Zięba
Fragment książki:
Krążyła uliczkami Bielska-Białej wokół rynku i katedry, żeby w końcu nieśpiesznie udać się na ulicę Schodową. Lubiła to miejsce. Miało w sobie coś tajemniczego. Choć mury otaczających tę ulicę kamienic sypały się, nadgryzione zębem czasu, a uchylone wrota do budynków często straszyły zaniedbanymi wnętrzami, coś przyciągało ją właśnie tutaj i bardzo często chodziła na przystanek autobusowy właśnie tędy, choć nadrabiała sporo drogi. Najbardziej lubiła to miejsce, gdy już zaczynało zmierzchać, a żółte światła ze staroświeckich lamp otulały surowe mury ciepłą poświatą. Teraz gdy ciemny, zimowy dzień zbliżał się ku końcowi, Hania oparła się o jedną z poręczy i zapatrzyła na wiszącą po przeciwnej stronie lampę, czekając, czy się nad nią rozświetli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ktoś może zna więcej tytułów książek, których akcja rozgrywa się w Bielsku albo okolicach?
Książek nie, ale tutaj fajny tekst o filmach z bielskim tłem: https://bbfan.pl/artykul/bielsko-biala-filmowo/1270539
A ktoś może zna więcej tytułów książek, których akcja rozgrywa się w Bielsku albo okolicach?
Książek nie, ale tutaj fajny tekst o filmach z bielskim tłem: https://bbfan.pl/artykul/bielsko-biala-filmowo/1270539