Reklama

Mieszkańcy Bielska-Białej i okolic mogą teraz szukać przodków przez internet

05/02/2023 09:27

Jeżeli szukacie swoich przodków, teraz odnalezienie ich w internecie może być łatwiejsze za sprawą powstania Cyfrowego Archiwum Archidiecezji Krakowskiej, w którym znajdują się akta parafialne Diecezji Bielsko-Żywieckiej, w tym stare księgi parafialne chrztów, ślubów i zgonów aż do XVII wieku.

Poszukiwanie przodków dla mieszkańców Bielska-Białej będzie teraz łatwiejsze. Archidiecezja Krakowska uruchomiła w internecie swoje cyfrowe archiwum. W udostępnionych księgach można doszukać się zapisów w dokumentach parafialnych dotyczących chrztów, ślubów czy zgonów, w zasobach są również księgi parafialne z terenów administrowanych przez Diecezję Bielsko-Żywiecką. Najstarsze wpisy w tych księgach pochodzą z lat dwudziestych XVII wieku, czyli z czasów kiedy Biała nie miała jeszcze  praw miejskich a Polska była królestwem, którym władał Król Zygmunt III Waza..

W zasobach zachowały się również księgi metrykalne z XVII i XIX wieku gdzie możemy uzyskać znacznie więcej informacji na temat poszukiwanych osób, takich jak wykonywane profesje, status społeczny, wydarzenia z życia, wnoszone opłaty

Reklama

Zainteresowani dokumentami znajdą je pod adresem https://caak.upjp2.edu.pl.

Aby odnaleźć nasze księgi metrykalne, należy najpierw kliknąć Archiwum Diecezji Bielsko-Żywieckiej, następnie Księgi metrykalne, dalej Bielsko-Biała - i wybrać interesujący nas okres.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tomasz Nitsch - niezalogowany 2023-02-05 21:51:17

    Z tą możliwością budowania swoich drzew to chyba autor tej wiadomości się zagalopował. Decydenci projektu (jeśli dobrze rozumiem Panowie Chrząszcz i Pindel) zdecydowali z pewną dość słuszną logiką, że najpierw trzeba zarchiwizować księgi najstarsze. Dzięki temu można tu znaleźć księgi z XVII i XVIII wieku, a nie te które dla przeciętnego genealoga są najważniejsze, czyli dotykające granic ludzkiej pamięci (~100 lat temu). Widać też amatorszczyznę rozwiązania: brak ujednoliconych określeń (podpowiem: stosowanie nazw łacińskich nie pomaga początkującym), brak znajomości nazw własnych (rozbicie ksiąg z Grodźca lekko bawi), ogólny bałagan (vide Bielsko w dwóch zakładkach), czy brak dat w tytule księgi (wymuszające otwarcie grafiki, żeby sprawdzić tytuł księgi). W samym Bielsku mamy mnóstwo dobrych, znających się na rzeczy genealogów, więc tego wszystkiego można było uniknąć. Więc tak tylko zastanawiam, czy to bardziej chodzi o dojenie jakiś funduszy europejskich, czy rzeczywistą chęć zrobienia czegoś pożytecznego? No i powtórzę: na razie efekt można porównać do zrobienia odcinka od węzła koło FSMu do zakrętów idiotów i nazwanie artykułu "Mieszkańcy Bielska-Białej mogą już skorzystać z czeropasmowej drogi do Krakowa".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wenzelis - niezalogowany 2023-02-06 19:46:42

    Księgi młodsze niż sto lat objęte są ochroną danych osobowych. Genealodzy też biorą pieniądze.

    • Zgłoś wpis
  • Doceniajacy - niezalogowany 2023-02-07 13:51:12

    Porównanie w ostatnim zdaniu to mistrzostwo

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości