Reklama

Burmistrz Żywca Antoni Szlagor nie chce motorówek na Jeziorze Żywieckim

04/06/2019 10:25

Burmistrz Żywca Antoni Szlagor wyraził stanowczy sprzeciw wobec decyzji władz powiatu żywieckiego dopuszczającej ruch jednostek o napędzie motorowych na wodach Jeziora Żywieckiego.

 

Burmistrz ma żal do władz powiatu, że nie skonsultowały projektu uchwały z władzami gmin. Jest zdania, że hałas motorówek będzie szkodliwy dla zwierząt oraz turystów. Poparł także protest wędkarzy, którzy jako pierwsi zgłosili swoje uwagi do tej decyzji.


Podczas ostatniej sesji Rada Powiatu Żywieckiego, rada uchyliła decyzję w sprawie tzw. „strefy ciszy” na Jeziorze Żywieckim, co w praktyce oznacza możliwość wprowadzenia na ten akwen sprzętu motorowodnego. Uważam, że ta decyzja może przynieść koszmarne w skutkach konsekwencje.

Należy zastanowić się dlaczego, przed podjęciem tej uchwały – władze powiatu żywieckiego nie skonsultowały tego pomysłu z władzami gmin, na których terenie leży Jezioro. Z całą pewn ością zaprotestowalibyśmy przeciwko takiemu rozwiązaniu. Zadziwiające jest to, że przed podjęciem tak ważnej dla regionu decyzji nikt nie rozmawia z burmistrzem ani z wójtami gmin, których problem bezpośrednio dotknie.

Reklama

 

Dlaczego jestem przeciwny wprowadzeniu motorówek na Jezioro Żywieckie? Przede wszystkim należy pamiętać, iż Jezioro Żywieckie to zbiornik retencyjny, ale także tutaj rozpoczyna się źródło wody pitnej dla aglomeracji śląskiej (dopływ do zbiornika w Czańcu). Zastanawiam się czy substancje ropopochodne, oleje, smary i inne pozostałości po sprzęcie motorowodnym będą dobrze służyć osobom, które będą tę wodę spożywać. Kto zapewni należytą kontrolę sprzętu i ochronę wody przez zanieczyszczeniem?

 

 

 

 

Po drugie strefa ciszy dobrze służyła wypoczynkowi nad Jeziorem, korzystali z tego żeglarze oraz osoby wypoczywające nad brzegiem Jeziora. Czy hałas z pojazdów silnikowych nie stanie się skutecznym sposobem na odstraszenie osób, które do tej pory korzystały z naszego Jeziora? Odpowiedź wydaje się oczywista.

Reklama

Po trzecie, jakże istotna wydaje się kwestia ekologii. Wśród wielu maili, telefonów szczególną uwagę zwracano na bezpieczeństwo istniejącego ekosystemu. Wędkarze słusznie podkreślają, że przywrócenie do pływania po akwenach jednostek wyposażonych w silniki spalinowe w znacznym stopniu przyczyni się do niszczenia naturalnych tarlisk, niszczenia złożonej ikry i narybku, a tym samym wpłynie na zachwianie równowagi w ekosystemie. Ponadto zagrożone przez hałas będą siedliska: owadów, ptaków i ssaków, których przecież nie brakuje wzdłuż brzegów Jeziora Żywieckiego, a które dokładnie zostały opisane w trakcie tworzenia ścieżki dydaktyczno - przyrodniczej.

 

Reklama

 

Reasumując, wyrażam stanowczy sprzeciw przeciwko likwidacji „strefy ciszy” nad Jeziorem Żywieckim, jednocześnie apelując do Wód Polskich, by w zaistniałej sytuacji, biorąc pod uwagę przedstawione argumenty, nie udzielały zezwoleń na wprowadzanie na teren Jeziora Żywieckiego jednostek wyposażonych w silniki spalinowe.

 


 


źródło Facebook/Antoni Szalgor

Foto: Alfacam

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-25 19:42:54

    Zgoda powinna być do 10kw -13,5HP i wszyscy zadowoleni. Są to silniki małe ciche i szaleć się na tym nie da. Osobiście jestem za zakazem dla wędkarzy, którzy rozkładają się z sprzętem co 10m i nie ma gdzie się kąpać bo zaraz mają pretensję, że za blisko spławika pływasz. Już nie mówiąc o tych śmieciach co pozostawiają po sobie głównie po alkoholu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-06-30 12:45:33

    brak słów, żenujący tok myślenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    medon - niezalogowany 2019-06-26 11:36:29

    antek tak trzymaj,nie daj się

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości