Remont ulicy Stojałowskiego odsłoni rzekę Niwkę

Bielsko-Biała jest miastem wyjątkowym. W granicach administracyjnych znajdują się nie tylko szczyty górskie i przyrodnicze tereny chronione, ale również liczne, mniejsze i większe rzeczki i strumyki, które ostatecznie wpływają do Białej.

Wspomniane rzeczki i strumyki, a przede wszystkim mostki, ławki i poręcze wzdłuż cieków wodnych były wdzięcznymi elementami tzw. małej architektury i jako takie często gościły na pocztówkach sprzed 100 laty.

Dzisiaj niestety nie ma po nich widocznych śladów. Nie oznacza to oczywiście, że wyparowały. Szybki rozwój Bielska i Białej spowodował konieczność rozbudowy sieci dróg, które w znacznej części przykryły Niwkę czy Niper. Turyści odwiedzający Bielsko-Białą, a czasem również mieszkańcy miasta jadąc ulicą ks. Stanisława Stojałowskiego nie mają często świadomości, że pod jezdnią płynie rzeka.

Niwka płynęła sobie zwolna jeszcze na początku XX wieku, a po obu jej stronach znajdowała się zabudowa mieszkalna, chodniki i poręcze zabezpieczające przed wpadnięciem w jej nurty.

Z czasem od granicy z Bielskiem była ona sukcesywnie zakrywana. Bardzo duży odcinek Niwki zasklepiono w 1913 roku, aby zapewnić wygodny dojazd do kina miejskiego, które wybudowano obok ratusza. Wtedy to za sumę ponad 8 tysięcy koron wybudowano tzw. ogrody które szczelnie zakryły rzekę.

Ostatnie prace zakrywające Niwkę – w rejonie kościoła pw. Opatrzności Bożej w Białej – prowadzono w latach 60 XX wieku.

źródło www.visitbielsko.pl



Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress